@
gorghu ja zeszłej wiosny miałem taki sam dylemat. Ostatecznie kupiłem SECA STREAM II. Założyłem, że prosta meshowa kurtka może być tania bo tu nie ma za co płacić... błąd!
Generalnie jestem połowicznie zadowolony

Kurtka jest z tej samej półki jakość/cena co Adrenaline czy Shima i drugi raz bym takiej nie kupił.
Po jednym sezonie (a zrobiłem w niej pewnie z 7-8 tys. km) główny zamek przestał się zapinać, rzepy na rękawach się odpruły. Naprawili na gwarancji ale co z tego... jestem pewny, że w tym sezonie będzie tak samo, po prostu zamek jest słabej jakości (żyłkowy a nie kostkowy), rzepy też są niskiej jakości. Sam materiał z jakiego jest kurtka wykonana jest raczej cienki, wiać zdecydowaną różnicę w porównaniu do ciuchów Helda Czy Racera jakie mamy w domu. Trzeba też sobie dokupić ochraniacz pleców. Sprawdź dobrze dopasowanie, te tanie kurtki są sprzedawane z podpinką i "membrną" ceratex

i jak to wypniesz to robi się za duża, ja musiałem wziąć rozmiar mniejszą niż zwykle.
Moja rada, kup coś trochę droższego i sprawdzonej marki będziesz miał na kilka ładnych lat.

Zamiast ceratexu dokup sobie cienką bluzę z windstopera/windblocka i zakładaj pod spód. Przydaje się jak się wraca wieczorem czy wcześnie rano, w samym meshu można nieźle przemarznąć, sprawdziłem to kilka razy
