Ostatni tydzień zapisów na III Zlot Forumowy w Wiśle :)
Zapisy trwają do 19.08.2018
Prosimy także by do tego terminu dokonać reszty wpłat.
Zapraszamy :)
https://forum.vstromclub.pl/iii-z-ot-forumowy-wis-a-2018-09-14-16-t1474.html#p21632

Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Forum na tematy których nie ma w innych częściach forum
prebenny
A
Posty: 476
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: prebenny » 31 lip 2017, 09:50

Na szczęście chociaż w tym punkcie prawo jest sensowne - MUSISZ udzielić niezbędnej pomocy poszkodowanemu.

http://www.infor.pl/prawo/wykroczenia/wykroczenia-drogowe/281341,Nieudzielanie-pomocy-ofiarom-wypadku.html

Uczestnik wypadku jest obowiązany niezwłocznie (tj. natychmiast) udzielić pomocy osobom poszkodowanym, która jest niezbędna dla całkowitego lub częściowego zmniejszenia skutków tego wypadku. Oczywiście, należy udzielić takiej pomocy, jaka w danej sytuacji jest możliwa (np. opatrzenie rannego, udzielenie pierwszej pomocy, wezwanie karetki).

Kodeks wykroczeń, w art. 93 wskazuje, że prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny.

Art. 93 § 2 kodeksu wykroczeń wskazuje, że obok kary aresztu lub grzywny wobec kierującego pojazdem, który nie udzielił pomocy ofiarom wypadku, orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego kara przewidziana w art. 93 kodeksu wykroczeń może zostać orzeczona nie tylko względem sprawcy wypadku, ale także każdego uczestnika wypadku drogowego. Uczestnik wypadku drogowego ma obowiązek udzielić pomocy osobie w nim poszkodowanej także w sytuacji, gdy ona sama wypadek spowodowała bądź się do niego przyczyniła.


Ponadto http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/w ... omocy.html

Zgodnie z art. 162 § 1 k.k., kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Występek nieudzielenia pomocy jest przestępstwem powszechnym, co oznacza, że jego podmiotem może być każdy człowiek.

Powołany przepis obejmuje swym zakresem wszelkiego rodzaju bezpośrednie niebezpieczeństwo mogące spowodować śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Źródłem niebezpieczeństwa może być np.: przestępstwo, działanie sił przyrody, rozwój procesu chorobowego, jak również nagła zmiana w sytuacji pokrzywdzonego spowodowana pożarem, wypadkiem drogowym.

Istota przestępstwa

Istotą omawianego przestępstwa jest zaniechanie udzielenia pomocy osobie, która znajduje się w niebezpieczeństwie utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nieudzielenie pomocy jest przestępstwem formalnym, a co za tym idzie jest dokonane w momencie, gdy sprawca - będąc świadomy grożącego innej osobie niebezpieczeństwa - powstrzyma się od działań zmierzających do jego uchylenia. Nie wystarczy jednak aby sprawca zrobił cokolwiek.

Dla przykładu nie można przyjąć wypełnienia obowiązku pomocy w sytuacji, gdy ktoś spotkawszy na ulicy ciężko rannego człowieka przykrywa go jedynie leżącym płaszczem zamiast zawiadomić Policję lub wezwać lekarza.
Wiśniowy V-Strom 650 XT
A do tego RoVerek ;)

Tags:

Awatar użytkownika
Grzechu (Kobyłka)
A+B
Posty: 938
Rejestracja: 09 sty 2017, 12:55
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Grzechu (Kobyłka) » 31 lip 2017, 10:10

Koledzy, patrzcie szerzej na to co napisałem. Nie odnosiłem sie do konkretnej sytuacji, w której uczestniczył Centrino, a nakreśliłem procedurę postępowania w zabezpieczaniu miejsca wypadku.
@Centrino, nie napisałem, że powinienes zrobić TYLKO 2 punkty, które wymieniłem, żeby mieć spokojne sumienie, bo jak sam piszesz, dojechałeś trochę czasu po wypadku, więc coś już się działo, straż przyjechała, więc ktoś juz zadzwonił. Czasem wystarczy, że będziesz "dyrygował", wyznaczysz osobę, która będzie miała zadzwonić po pogotowie, innej wyznaczysz zabezpieczenie miejsca wypadku, a sam zajmiesz sie rozpoznawaniem stanu poszkodowanego, oceniając czy jest kontaktowy, czy oddycha, i np. rozpoczniesz masaż serca.
A przy okazji - skuteczny masaz serca to taki, w którym właśnie dochodzi do połamania żeber !
@Fryderyk, zakładasz że jedyne co grozi to wstrzymanie akcji serca? A gdzie urazy kręgosłupa, których możesz nie rozpoznać, a gdzie sytuacja, w której przy wyciąganiu poszkodowanego z pojazdu naruszysz tętnice i poszkodowany sie wykrwawi.
Panowie patrzcie szeroką perspektywą, bo możecie ratować kogoś z pojazdu osobowego, ciężarówki, itd. Nie zawsze będzie to tylko motocyklista.
Honda Transalp 650XL + Suzuki V-Strom DL 1000 ABS 2016

Kobylka -> Tracks for Vagabonds

Awatar użytkownika
Centrino
Administrator
Posty: 1512
Rejestracja: 30 wrz 2016, 17:55
Lokalizacja: DLU
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Centrino » 31 lip 2017, 10:15

Dlatego, jestem zdania, że przy każdej możliwej okazji można poświęcić godzinkę, dwie na jakieś krótkie szkolenie w tym zakresie.
To nie musi być nic profesjonalnego ale wystarczy aby każdy wiedział co może zrobić.
Prawda jest taka, że w szkołach chociażby było o pierwszej pomocy i często wystarczy sobie przypomnieć część zagadnień.

Grzechu (Kobyłka) pisze:A przy okazji - skuteczny masaz serca to taki, w którym właśnie dochodzi do połamania żeber !


Nie, nie trzeba łamać żeber aby masaż był skuteczny aczkolwiek bardzo często do tego dochodzi.



I najważniejsze - aby ta wiedza nigdy nam się nie przydała.
JAWA 350TS -> BMW F650 -> DL650 AK8

Fryderyk
A1
Posty: 49
Rejestracja: 05 paź 2016, 01:26
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Fryderyk » 31 lip 2017, 10:56

Grzechu (Kobyłka) pisze:[...] @Fryderyk, zakładasz że jedyne co grozi to wstrzymanie akcji serca? A gdzie urazy kręgosłupa, których możesz nie rozpoznać, a gdzie sytuacja, w której przy wyciąganiu poszkodowanego z pojazdu naruszysz tętnice i poszkodowany sie wykrwawi.
Panowie patrzcie szeroką perspektywą, bo możecie ratować kogoś z pojazdu osobowego, ciężarówki, itd. Nie zawsze będzie to tylko motocyklista.

Wyraziłem się niedostatecznie precyzyjnie. Nie, nie zakładam, że zawsze będzie to zatrzymanie krążenia. Jak sam napisałeś, podstawą jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia i ocena stanu poszkodowanych. Chodziło mi jedynie o to, że w niektórych przypadkach
Centrino pisze:lepiej zrobić to nieumiejętnie niż nie zrobić nic.
Jako przykład podałem zatrzymanie krążenia (biorąc pod uwagę czas dojazdu zespołu ratownictwa medycznego, prawdopodobieństwo, że zaszkodzisz poszkodowanemu bardziej, niż nie robiąc nic, jest mizerne). Innym może być chociażby pożar (pozostawienie poszkodowanego w płonącym pojeździe/mieszkaniu/czymkolwiek stanowi niemalże wyrok śmierci, lepiej nawet nieumiejętnie go z niebezpiecznego miejsca zabrać, jeżeli jest to możliwe bez narażania samego siebie) czy masywny krwotok (jeżeli go nie zatamujesz, szanse na przeżycie po tych 8 czy 10 minutach są bliskie zeru, zatem lepiej próbować, choćby i nieumiejętnie). Oczywiście, jest cała masa sytuacji, w których jak nie wiesz, jak zrobić to dobrze, to lepiej nie rób wcale. Tutaj nasuwa mi się kolejne spostrzeżenie - wiele "kursów pierwszej pomocy" skupia się głównie na AED, resuscytacji i pozycji bezpiecznej. W wielu przypadkach problem zabezpieczenia miejsca zdarzenia ogranicza się do stwierdzenia, że trzeba to uczynić. Podobnie z oceną liczby i stanu poszkodowanych - omawia się często tylko sposób oceny przytomności i oddechu. A to chyba nie do końca odpowiednie podejście.

Awatar użytkownika
Antyks
Administrator
Posty: 1450
Rejestracja: 22 wrz 2016, 18:18
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Otrzymał podziękowań: 35 razy
Kontakt:

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Antyks » 31 lip 2017, 13:42

Grzechu (Kobyłka) pisze:A przy okazji - skuteczny masaz serca to taki, w którym właśnie dochodzi do połamania żeber !

Czytam z coraz większym zainteresowaniem :)
Czasy się zmieniają, wiedza medyczna się zmienia, my się zmieniamy. Jest w społeczeństwie ileś tam utartych poglądów . Mnie też ze 20 lat temu na kursie ratownictwa drogowego uczono by u dorosłego człowieka złamać na początku najlepiej mostek bo tylko tak można skutecznie robić masaż serca... Bzdury, idiotyzmy naleciałości.
Tak jak nadal w szkole uczą by sprawdzać te nieszczęsne tętno - którego odczyt przysparza nieraz kłopotów doświadczonym ratownikom medycznym. I tak jak rozumiem biedną nauczycielkę która przeszła kurs 6 godzinny pierwszej pomocy 15 lat temu i przekazuje przez te 15 lat tę samą, zdezaktualizowaną wiedzę uczniom - tak nie rozumiem jak jest możliwe plecenie takich bzdur ( na szczęście coraz rzadziej) słychając wywody i "mądrości" wśród osób które mają wykształcenie medyczne lub pracują w jednostkach PRM -ach.
Są zawody - jak ratownicy medyczni którzy mają obowiązek ciągłego kształcenia i podnoszenia wiedzy. I nie jeden ratownik - praktyk może "zawstydzić" lekarza swoją wiedzą ratowniczą. Bo wielu z nich to prawdziwi fachowcy.

A co do żeber - oczywiście jest to najczęstsze powikłanie powstające podczas reanimacji . POWIKŁANIE. I bywa ono nie do uniknięcia - ale tylko podczas ratowania osób w bardzo podeszłym wieku, z bardzo niepodatną klatką piersiową. U dzieci, osób młodych, dorosłych - większe złamania żeber są prawie zawsze wynikiem wadliwej techniki masażu ser­ca - zbyt dużej siły lub nieprawidłowego miejsca nacisku.
I tak w przypadku powikłania - jedno­stronnego złamania jednego lub dwu żeber nie wymagane jest zazwyczaj leczenie, tak obustronne , duże złamanie żeber jak i złamanie mostka jest już dużym problemem i głęboko może uniemożliwić czynność oddechową - a nawet może zadecydować o nieudanej reanimacji ( jeżeli powikłanie to jest nie rozpoznane). I na tym wywód może zakończę - bez opisywania paradoksalnych ruchów klatki piersiowej itp. :)
Jak napisałem wcześniej - postaram się wieczorkiem otworzyć nowy wątek dotyczący czynności ratowniczych na miejscu zdarzenia :)
Jerzy
DL 650 AK9

Awatar użytkownika
Remol71
A2
Posty: 261
Rejestracja: 04 paź 2016, 15:24
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Remol71 » 31 lip 2017, 16:01

Antyks pisze:...Tak jak nadal w szkole uczą by sprawdzać te nieszczęsne tętno - którego odczyt przysparza nieraz kłopotów doświadczonym ratownikom medycznym....

Sprawdzanie tętna to abstrakcja, przynajmniej w moim przypadku. Mi tak ręce latały, że nie mogłem rozpiąć własnego kasku i wystukać numeru na smartfonie, a miałbym wyczuć słabe tętno. To robota dla ludzi, którzy robią to co dzień.
2x 650

Awatar użytkownika
Grzechu (Kobyłka)
A+B
Posty: 938
Rejestracja: 09 sty 2017, 12:55
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Grzechu (Kobyłka) » 31 lip 2017, 16:40

Antyks pisze:
Grzechu (Kobyłka) pisze:A przy okazji - skuteczny masaz serca to taki, w którym właśnie dochodzi do połamania żeber !

Czytam z coraz większym zainteresowaniem :)
Czasy się zmieniają, wiedza medyczna się zmienia, my się zmieniamy. Jest w społeczeństwie ileś tam utartych poglądów . Mnie też ze 20 lat temu na kursie ratownictwa drogowego uczono by u dorosłego człowieka złamać na początku najlepiej mostek bo tylko tak można skutecznie robić masaż serca... Bzdury, idiotyzmy naleciałości....


Tak napisałem, bo miałem niedawno szkolenie z I pomocy, i tak właśnie nas uczono. Rok wcześniej, inny szkoleniowiec /ratownik, też to samo twierdził. Kolega z pracy, lekarz z oddziału ratunkowego to samo, więc nie dziw mi się, że zdanie o łamaniu żeber zakończyłem wykrzyknikiem :)
Honda Transalp 650XL + Suzuki V-Strom DL 1000 ABS 2016

Kobylka -> Tracks for Vagabonds

Awatar użytkownika
Remol71
A2
Posty: 261
Rejestracja: 04 paź 2016, 15:24
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Remol71 » 31 lip 2017, 16:51

To nie jest połamanie żeber, a łamanie mostka. Tak słyszałem na szkoleniu, ale ja się nie znam. Co innego manekin i luźna atmosfera, a co innego nienaturalnie poskręcana ofiara wypadku. To trzeba na własne gały zobaczyć.
2x 650

Awatar użytkownika
Centrino
Administrator
Posty: 1512
Rejestracja: 30 wrz 2016, 17:55
Lokalizacja: DLU
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Centrino » 31 lip 2017, 17:56

Remol71 pisze:To nie jest połamanie żeber, a łamanie mostka. Tak słyszałem na szkoleniu, ale ja się nie znam. Co innego manekin i luźna atmosfera, a co innego nienaturalnie poskręcana ofiara wypadku. To trzeba na własne gały zobaczyć.



Czego nikomu nie życzę
JAWA 350TS -> BMW F650 -> DL650 AK8

Sinner
AM
Posty: 6
Rejestracja: 23 lis 2016, 21:08

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Sinner » 31 lip 2017, 22:11

Nie będę rozpisywał co do procedur, sposobów, etc. Bo co osoba to nowy pomysł i prowokuje co poniektórych do niepotrzebnych dywagacji...
A coraz to dłuższa dyskusja, nie tylko nie pomaga się dowiedzieć co i jak należy zrobić ale dodatkowo wprowadza jeszcze więcej wątpliwości, niepokoju i konsternacji...
Zamiast tego polecam wybrać się na jakikolwiek kurs pierwszej pomocy, a potem ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć! I oby nigdy nie było konieczności użycia tej wiedzy.

Jeżeli ktoś ma ochotę naprawdę zgłębić i poczuć się trochę pewniej (bo żadne weekendowe szkolenie, o godzinnych nawet nie wspomnę, nie przygotuje nas psychicznie) w przypadku najechania na wypadek, to szczerze polecam te szkolenia: https://www.facebook.com/events/4874652 ... null%22%7D

Są robione właśnie pod kątem zdarzeń losowych, a część z prowadzących jest też motocyklistami, więc zwraca uwagę na aspekty związane z motocyklami.
A egzamin w realnych warunkach i z elementami psychodramy, choć w pewnym stopniu pozwalają dowiedzieć się co nas może czekać na miejscu zdarzenia.

A żeby było poważnie ale z nutką odprężenia to polecam zapoznać się chociaż z tym ;) :
https://www.youtube.com/watch?v=NubYJoP7Nf4

Ps. A kask motocyklistą ściągamy zawsze, bo po przyjechaniu zespołu ratownictwa, może się okazać że jego zdjęcie mimo że będzie konieczne, może już być niemożliwe z powodu obrzęku. Choć pewnie i tak jako pierwsza przyjedzie straż i się tym zajmie.

Awatar użytkownika
jakubol
A1
Posty: 95
Rejestracja: 30 wrz 2016, 18:47
Lokalizacja: Świebodzin=lubuskie
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: jakubol » 31 lip 2017, 23:15

Najpiękniejsza muzyka ,to ryk silnika...

Awatar użytkownika
Antyks
Administrator
Posty: 1450
Rejestracja: 22 wrz 2016, 18:18
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Otrzymał podziękowań: 35 razy
Kontakt:

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Antyks » 31 lip 2017, 23:47

Sinner pisze:Jeżeli ktoś ma ochotę naprawdę zgłębić i poczuć się trochę pewniej (bo żadne weekendowe szkolenie, o godzinnych nawet nie wspomnę, nie przygotuje nas psychicznie) w przypadku najechania na wypadek, to szczerze polecam te szkolenia: https://www.facebook.com/events/4874652 ... null%22%7D

Jestem a dokładniej byłem przez kupę lat ratownikiem drogowym - i te kursy są fajne, interesujące i mają tak naprawdę jedną wadę. Bardzo często są prowadzone przez ratowników drogowych ( nie mylić z ratownikami medycznymi ). Trzeba mieć szczęście by tzw. instruktor miał chociaż tytuł ratownika po KPP ( bo niestety PZMot nie ma uprawnień by na taki kurs wysyłać ..) A zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym - zajęcia edukacyjne z pierwszej pomocy mogą prowadzić : lekarze systemu, pielęgniarki systemu oraz ratownicy medyczni systemu .
Niestety nadal nagminne jest prowadzenie w-w zajęć przez domorosłych instruktorów bez praktyki zawodowej i bez wykształcenia medycznego.
Ale polecam jak każde inne szkolenie.
Sinner pisze:Ps. A kask motocyklistą ściągamy zawsze, bo po przyjechaniu zespołu ratownictwa, może się okazać że jego zdjęcie mimo że będzie konieczne, może już być niemożliwe z powodu obrzęku. Choć pewnie i tak jako pierwsza przyjedzie straż i się tym zajmie.

Piszesz to z taką pewnością nie pozostawiając nawet cienia wątpliwości .. Niestety zdania są podzielone. Wszyscy znane mi autorytety medyczne mówią że ściągamy tylko jak jest konieczność. A konieczeność jest jak : nie oddycha ( w celu RKO) jak ma kask integralny i nie ma jak sprawdzić czy oddycha , lub jest nieprzytomny i leży na wznak z głową dociśniętą do tłowia - bo może przy zwiotczeniu zapaść się język, a w kasku nie ma jak udrożnić dróg oddechowych. Ale dopóki wyraźnie oddycha - broń boże ruszać - chyba że ktoś wie jak to zrobić i jest w stanie do przyjazdu karetki stabilizować mu głowę.
I tak naprawdę nie znalazłem żadnego artykułu z ostatnich lat napisanego i podpisanego przez praktyka fachowca który mówił by inaczej :
Zresztą np. motopomocni są tego samego zdania :) : https://motopomocni.pl/artykuly/pierwsz ... tpliwosci/
Jerzy
DL 650 AK9

staszek_s
A+B
Posty: 696
Rejestracja: 04 paź 2016, 12:32
Lokalizacja: Radlin, Śląsk
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: staszek_s » 01 sie 2017, 08:30

Taki trochę OT ale poczułem lekką ulgę, że mam kask szczękowy, w razie czego łatwiej ściągnąć, o ile ktoś z ratujących się domyśli do czego służy ten guzik na szczęce ;)
Yamaha Virago 535 > DL 650 AL5

Awatar użytkownika
Iżu
A+B
Posty: 884
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Iżu » 02 sie 2017, 05:40

http://www.gazetalubuska.pl/wiadomosci/ ... ,12323898/

Znowu tragedia, Koledzy prawie każdego dnia odchodzi od nas kolejny motocyklista.
Niech tam lata na niebieskich autostradach (*)
Iżu

Awatar użytkownika
Grzechu (Kobyłka)
A+B
Posty: 938
Rejestracja: 09 sty 2017, 12:55
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Grzechu (Kobyłka) » 03 sie 2017, 16:02

20604640_1634269436597046_2123667565658398221_n.jpg
20604640_1634269436597046_2123667565658398221_n.jpg (17.36 KiB) Przejrzano 1754 razy
Honda Transalp 650XL + Suzuki V-Strom DL 1000 ABS 2016

Kobylka -> Tracks for Vagabonds

Adi
A2
Posty: 101
Rejestracja: 01 paź 2016, 19:21
Lokalizacja: Wisła Wielka/Wałbrzych/NL
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Adi » 04 sie 2017, 20:05

No właśnie dlatego nie ścinam zakrętów których nie widzę. Moj Ojciec prowadził autobus i osobówka ścięła mu zakręt, odbił, co skutkowało najechaniem tylnej osi na pozostałość po ściętym drzewie, dzięki czemu wracał bokiem... (z przestawionym dyfrem dla niewtajemniczonych) ale miał gdzie uciec, sam jeżdżę czasami dużymi pojazdami i wiem jak trzeba je wyrzucić dlatego "Nie ścinaj zakrętów których nie widzisz" mimo ze na kursach uczą ścinać zakręty w zakresie swojego pasa jednak, w górach... nie będę się powtarzał.
Czarny Dl 650 urodzony w 2004

patryk
A1
Posty: 55
Rejestracja: 30 wrz 2016, 19:13
Lokalizacja: Głogów
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: patryk » 10 sie 2017, 20:26



Awatar użytkownika
Pyxis
A+B+C
Posty: 1303
Rejestracja: 21 wrz 2016, 22:29
Lokalizacja: Strzegom (dolnośląskie)
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Pyxis » 15 sie 2017, 21:00

A ja dzisiaj (znowu) jechalem droga nr 387 ("100 zakretow") i taki "misiu" mi wyskoczyl na droge:

https://youtu.be/a-VNMFxR4k4
( . Y . )
Parafrazujac: Trafiaja sie szaleni motocyklisci, ale nie ma starych szalonych motocyklistow.
Bialy dziobaty DL 650 AL2

Awatar użytkownika
Iżu
A+B
Posty: 884
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Niebezpieczne sytuacje, bezpieczeństwo itp.

Postautor: Iżu » 25 sie 2017, 22:28

Dwa dni temu jechałem rano puszką po okolicznych drogach wokół Krakowa, wyjeżdżam zza zakrętu w Modlniczce a tu taki widok:
Kamienie na drodze.jpg
Kamienie na drodze.jpg (434.97 KiB) Przejrzano 1561 razy

Najwyraźniej jakiś przygłup z ciężarowego auta przeładował pakę i pewnie nawet nie zdawał sobie sprawy że gubi po drodze ładunek..
Gdyby tak wjechać w to motocyklem z większej prędkości, to wypadek gwarantowany :oops:
Oczywiście zgłosiłem to do odpowiednich służb, a kamiory zalegały na jezdni do samego wieczora (z tego co mi opowiadał kolega tam mieszkający), tak więc Panowie pamiętajmy że na drodze poza zdechłym psem, plamami oleju możemy zastać także takie widoki..

Pozdrówko
Iżu


Wróć do „Tematy ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości