Najdłuższy przejazd jednego dnia

Forum na tematy których nie ma w innych częściach forum
Awatar użytkownika
lukas76
A+B+C+D+E+T
Posty: 5935
Rejestracja: 10 mar 2019, 21:40

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: lukas76 »

Ostatnio na zlocie w kolumnie przysypiałem, takie wrażenia :)
Ocena: 5.88235%



prebenny
A+B+C
Posty: 1800
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: prebenny »

@lukas76 - Ty chyba w Bornym nie jechałeś w grupie... :D


Kymco Downtown 350i

Awatar użytkownika
MrWaski
A+B+C
Posty: 1606
Rejestracja: 01 wrz 2020, 20:12
Lokalizacja: Słocina

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: MrWaski »

Rommel pisze: ↑
05 sty 2023, 13:15
Na moto plus ze nie zasniesz ;)
Mój kolega, stary i doświadczony motocyklista, w długiej trasie zasnął na motocyklu. Obudził się jak zjechał na kamienne pobocze... Nie wie ile ujechał na śpiąco, ale na szczęście nie wywrócił się i nie zahaczył za żaden słupek.


Romet R125 vel Debeściak
Suzuki DL650 XAM2 vel Ziutek
SP8WAS KO10aa

Xj6
A+B
Posty: 727
Rejestracja: 29 paź 2022, 12:23

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Xj6 »

Smerfciamajda pisze: ↑
29 sty 2020, 13:14
Nie wym czy już pisałem. 905 km, w 8 h 50 minut. Wliczając 3 tankowania i jedno smarowanie łańcucha. Drugi raz 870 km. I po tych jazdach wiedziałem, że tempomat w moto jak ktoś jeździ w takie trasy, to oblig. I cieszę się, że mam go w moim 1050XT:)


Kawasaki ER5, Yamaha XJ6, Suzuki V-Strom 1050XT

Czarny Rafał
AM
Posty: 7
Rejestracja: 28 wrz 2021, 18:10

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Czarny Rafał »

W poprzednim sezonie wracałem z Rumunii, dystans prawie 1600 kilometrów , a jechałem 24 godziny do domu.
W deszczu całe Węgry , nocą przez góry ( mgła jak cholera ) na Słowacji nie padało, ale deszcz przywitał mnie w Polsce.
Przystanki na tankowanie i rozprostowanie kości.
Motocykl dl 650 2007 rok.



dariuszbau
A2
Posty: 294
Rejestracja: 13 gru 2021, 19:33
Lokalizacja: Augustów

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: dariuszbau »

Wracając z Grecji. Poprzedni dzień z Pargi przez kanion vikos do Nisz . V-Strom 650 i Gs 800
Załączniki
Screenshot_20240622-221328.png
Screenshot_20240622-221328.png (927.85 KiB) Przejrzano 17254 razy



Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C+D
Posty: 2402
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Iżu »

lukas76 pisze: ↑
05 sty 2023, 14:12
Ostatnio na zlocie w kolumnie przysypiałem, takie wrażenia :)
Ja tak miałem tylko raz gdy jechaliśmy dużą grupą na zlot w Bornym, ślamazarne tempo jazdy i długie odcinki proste były jak pamiętam mocno nużące, jechałem wtedy Suzuki V-strom DL-650 i na chwilę mi się przymknęło oko, w efekcie motocykl nieco zjechał w stronę pobocza.. :shock:
Byłem wtedy mocno niewyspany, pamiętam że otrzeźwiło mnie wyprzedzenie grupy na którą potem czekałem.
Uważam za chore pokonywanie dystansów rzędu 800-1000 km.i więcej bez żadnego odpoczynku a znam takich którzy wprawdzie nie motocyklem a puszką robią takie przebieg i to jeszcze nocą.
Męczy mnie zbyt wolna jazda motocyklem, dlatego często wolę jechać sam niż z kimś w grupie, bo nie każdy lubi zapier....ć :D


Iżu

Awatar użytkownika
staszek_s
A+B+C+D+E+T
Posty: 3672
Rejestracja: 04 paź 2016, 12:32
Lokalizacja: Radlin, Śląsk

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: staszek_s »

Wg mnie jak zmęczenie bierze górę to lepiej się kimnąć na jakiejś ławce z 20 minut, potem trochę gimnastyki, kawa i można jechać dalej. Samo odkręcanie manetki nie jest zbyt rozsądne bo zmęczenie znika tylko pozornie, reakcje są spowolnione. No i przerwy, jak normalnie starczą co 2 godziny to przy dużym zmęczeniu godzina to max wg mnie.


Yamaha Virago 535 > DL 650 AL5 > DL 1000 L9 > R1200GS

Awatar użytkownika
Oskar
A+B+C+D
Posty: 2175
Rejestracja: 23 wrz 2019, 20:22

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Oskar »

staszek_s pisze: ↑
28 cze 2024, 10:35
Wg mnie jak zmęczenie bierze górę to lepiej się kimnąć na jakiejś ławce z 20 minut, potem trochę gimnastyki, kawa i można jechać dalej. Samo odkręcanie manetki nie jest zbyt rozsądne bo zmęczenie znika tylko pozornie, reakcje są spowolnione. No i przerwy, jak normalnie starczą co 2 godziny to przy dużym zmęczeniu godzina to max wg mnie.
Nie KONIECZNIE na ławce ale kimniecię tzw. jest np. w moim przypadku najlepsze na zmęczenie i dłuższe dystanse chociaż już z tego zapie..wyrosłem nie musze już i nie chcem sie spieszyć

podpatrzyłem u @Lord Hamaka ktorego też sobie nabyłem już bez niego się nigdzie nie wybieram mało miejsca zajmuje nie jest za ciężki a śpię rewelacyjnie drzemka około godzinki i można dalej smigac polecam ten pomysł .


Lepszy głupiec wędrujący po świecie niż mędrzec siedzący w domu

Awatar użytkownika
Lord
A+B+C+D+E+T
Posty: 3627
Rejestracja: 27 cze 2018, 11:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Lord »

Zgadzam sie z wami, Hamak to bardzo dobre rozwiązanie, ale ja nawet czasem korzystam z kawałka trawnika na tzw MOPach, 20 minut takiej drzemki robi niesamowita robotę. W tym roku na przelotach dozi z Chorwacji gdzie trzeba było robić dystanse po 900 km jednego dnia, najlepsze dla mnie rozwiązanie.


Voge 900 DSX / Husqvarna 901 Expedition

Awatar użytkownika
staszek_s
A+B+C+D+E+T
Posty: 3672
Rejestracja: 04 paź 2016, 12:32
Lokalizacja: Radlin, Śląsk

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: staszek_s »

Hamak to już wersja luksusowa :)


Yamaha Virago 535 > DL 650 AL5 > DL 1000 L9 > R1200GS

Awatar użytkownika
andrus75
A+B
Posty: 728
Rejestracja: 19 cze 2018, 22:04
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: andrus75 »

Oskar pisze:
staszek_s pisze: ↑
28 cze 2024, 10:35
Wg mnie jak zmęczenie bierze górę to lepiej się kimnąć na jakiejś ławce z 20 minut, potem trochę gimnastyki, kawa i można jechać dalej. Samo odkręcanie manetki nie jest zbyt rozsądne bo zmęczenie znika tylko pozornie, reakcje są spowolnione. No i przerwy, jak normalnie starczą co 2 godziny to przy dużym zmęczeniu godzina to max wg mnie.
Nie KONIECZNIE na ławce ale kimniecię tzw. jest np. w moim przypadku najlepsze na zmęczenie i dłuższe dystanse chociaż już z tego zapie..wyrosłem nie musze już i nie chcem sie spieszyć

podpatrzyłem u @Lord Hamaka ktorego też sobie nabyłem już bez niego się nigdzie nie wybieram mało miejsca zajmuje nie jest za ciężki a śpię rewelacyjnie drzemka około godzinki i można dalej smigac polecam ten pomysł .
Możesz wrzucić co to za hamak? Po co szukać skoro sprawdzony Obrazek

Wysłane z mojego moto g 5G plus przy użyciu Tapatalka



DL650 AK7

Awatar użytkownika
Oskar
A+B+C+D
Posty: 2175
Rejestracja: 23 wrz 2019, 20:22

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Oskar »

andrus75 pisze: ↑
29 cze 2024, 13:22
Oskar pisze:
staszek_s pisze: ↑
28 cze 2024, 10:35
Wg mnie jak zmęczenie bierze górę to lepiej się kimnąć na jakiejś ławce z 20 minut, potem trochę gimnastyki, kawa i można jechać dalej. Samo odkręcanie manetki nie jest zbyt rozsądne bo zmęczenie znika tylko pozornie, reakcje są spowolnione. No i przerwy, jak normalnie starczą co 2 godziny to przy dużym zmęczeniu godzina to max wg mnie.
Nie KONIECZNIE na ławce ale kimniecię tzw. jest np. w moim przypadku najlepsze na zmęczenie i dłuższe dystanse chociaż już z tego zapie..wyrosłem nie musze już i nie chcem sie spieszyć

podpatrzyłem u @Lord Hamaka ktorego też sobie nabyłem już bez niego się nigdzie nie wybieram mało miejsca zajmuje nie jest za ciężki a śpię rewelacyjnie drzemka około godzinki i można dalej smigac polecam ten pomysł .
Możesz wrzucić co to za hamak? Po co szukać skoro sprawdzony Obrazek

Wysłane z mojego moto g 5G plus przy użyciu Tapatalka
https://www.batac.pl/hammock-frontline- ... ks-czarny/

Proszę bardzo polecam ciemna zieleń w lesie jesteś niewidoczny..https://www.batac.pl/hammock-frontline- ... ks-czarny/
Ocena: 5.88235%


Lepszy głupiec wędrujący po świecie niż mędrzec siedzący w domu

Awatar użytkownika
andrus75
A+B
Posty: 728
Rejestracja: 19 cze 2018, 22:04
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: andrus75 »

Oskar pisze:
andrus75 pisze: ↑
29 cze 2024, 13:22
Oskar pisze: Nie KONIECZNIE na ławce ale kimniecię tzw. jest np. w moim przypadku najlepsze na zmęczenie i dłuższe dystanse chociaż już z tego zapie..wyrosłem nie musze już i nie chcem sie spieszyć

podpatrzyłem u @Lord Hamaka ktorego też sobie nabyłem już bez niego się nigdzie nie wybieram mało miejsca zajmuje nie jest za ciężki a śpię rewelacyjnie drzemka około godzinki i można dalej smigac polecam ten pomysł .
Możesz wrzucić co to za hamak? Po co szukać skoro sprawdzony Obrazek

Wysłane z mojego moto g 5G plus przy użyciu Tapatalka
https://www.batac.pl/hammock-frontline- ... ks-czarny/

Proszę bardzo polecam ciemna zieleń w lesie jesteś niewidoczny..https://www.batac.pl/hammock-frontline- ... ks-czarny/
Dzięki wielkie

Wysłane z mojego moto g 5G plus przy użyciu Tapatalka



DL650 AK7

Destylant
A1
Posty: 57
Rejestracja: 24 lip 2021, 19:23

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Destylant »

Całkiem niedawno 13 września powrót z Rumunii do Płocka na strzał.Wyjazd 8:00 rano z hotelu w domu wieczorem 21.A dzień prędzej Transalpina i Transfogarska na raz.



Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C+D
Posty: 2082
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: PiotrEm »

https://www.relive.com/pl/view/v36ADyzmAZO
27h, 1450km, dobra wiem, oszustwo, dzień polarny, i jeszcze @erykszolc pomagał (poradził zaplanować brak planu)
Nie śpieszyło mi się, po prostu tak wyszło :-)
Ocena: 5.88235%


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach
Panda ALESSI

Awatar użytkownika
kamilborkowski
A2
Posty: 266
Rejestracja: 06 cze 2024, 12:20
Lokalizacja: Opole

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: kamilborkowski »

Ostatnio zrobiłem po autostradach 900km w niecałe 13h w upał. Wymęczony byłem ale kilka przydatnych trików pomogło wytrzymać. Mój rekord póki co :)


Yamaha FZ6N 2007 >> BMW F850GS

Awatar użytkownika
ADAMO_16
A1
Posty: 39
Rejestracja: 21 sie 2025, 22:16
Lokalizacja: Tychy

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: ADAMO_16 »

Dokładnie 1008 km w 13 godzin. Oczywiście z przerwami. Na miejscu przebrany i 2,5 km do sklepu po zimne piwo. Piechotą oczywiście. Powrót tyle samo.
Na drugi dzień Idę na plażę, przeciwny kierunek do sklepu. I jakie moje zdenerwowanie. Po 100 metrach sklep. Nie było na mapie info o nim :D


AT RD07 -> VARADERO SD02 - > V-storm 1050 XT

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1763
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: f_ranek »

Sklepy zawsze są tam, gdzie nie powinny być. Albo odwrotnie, nie ma ich tam, gdzie być powinny. Za wyjątkiem zielonych płazów, gdzie znowu poza piwem to niczego nie da się kupić.

Zaplanowany wyjazd i wejście na Olimp, kwiecień. W całych Atenach szukamy butli gazowych do naszych palników. Pięć sklepów sportowo surwiwalowych. Nie ma. W końcu kupujemy gotowe, dziadoskie bo dziadoskie zestawy butla + palnik.

Podjeżdżamy pod wyjście na szlak, a tam sklep ze wszystkimi możliwymi (w tym potrzebnymi nam wcześniej) akcesoriami turystycznymi.

P. S. Podobna sytuacja była w Bułgarii, gdzie tamtejszy Decathlon zapewniał, że wybrane na stronie produkty są dostępne w sklepie, i można je kupić. Skończyło się jak wyżej.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Awatar użytkownika
Skwari
A2
Posty: 262
Rejestracja: 09 lip 2019, 11:53
Lokalizacja: SC
Kontakt:

Re: Najdłuższy przejazd jednego dnia

Post autor: Skwari »

kamilborkowski pisze: ↑
26 sie 2026, 08:38
Ostatnio zrobiłem po autostradach 900km w niecałe 13h w upał. Wymęczony byłem ale kilka przydatnych trików pomogło wytrzymać. Mój rekord póki co :)
a jakie to triki ?


Skwari
Burgman125 --> V-Strom650 AL4 --> V-Strom DL800
https://www.youtube.com/@Solo_na_2oo

ODPOWIEDZ

Wróć do „Tematy ogólne”