Pojawił się problem z uruchomieniem Dl-a po dużym serwisie ale od początku.
Mam dl 650 z 2012, jeżdżę nim od 2019 roku bez żadnych problemów aż do momentu dużego przeglądu. Oddałem moto do serwisu (nie autoryzowany ale za to z polecenia z dobrymi opiniami) na regulację zaworów, przepustnic, świece, olej, przy okazji wym łożysk główki ramy.
Po dwóch dniach od odebrania wystąpił problem z uruchomieniem. Objaw był słabego akumulatora, więc naładowałem, odpalał bez problemu do momentu jak chciałem użyć sygnału (trąbki). Całkowity zanik prądu. Aku naładowane i nic nie gada. Metodą prób i błędów doszedłem do przekaźnika prądu. Wymieniłem i wszystko było ok do momentu użycia "trąbki". Objaw ten sam - brak prądu. Po konsultacji z tym serwisem co mi wykonywał przegląd było zwarcie na masie od powyższej trąbki. Puszczony bypass i wszystko gra. Po trzech dniach nieużywania moto - nie odpala. Objawy rozładowany akumulator. Naładowałem - jest ok. Po kilku dniach moto nie odpala. Wkur...y kupiłem nowy. Wszystko gra. Po weekendzie postoju moto nie odpala. Objawy rozładowany akumulator. W międzyczasie sprawdzałem pobór prądu - brak.
I o co tu chodzi?