Mam dość głupie pytanie, ale wolałbym się upewnić z racji, że w temacie mechaniki i serwisowania jestem świeży. Na wiosnę oddałem moto do gościa na większy serwis, w tym od razu mi wymieniał olej. Byłem przekonany, że wymienił mi też podkładki pod korek spustowy. No i tak jeździłem, jeździłem, aż przyszedł moment ponownej wymiany oleju. No i teraz już chciałem zrobić to samodzielnie. Wszystko bez problemu, jedynie mam dylemat ze wspomnianymi podkładkami. Bo okazuje się, że te nie były wymieniane chyba dłuższy czas. Po wykręceniu korka jedną z podkładek rozerwałem ręcznie
No i trzeba by je wymienić, ale nie do końca wiem czy tam powinny być dwie podkładki? U mnie do tej pory była jedna jakaś aluminiowa od zewnątrz i od strony silnika chyba miedziana. Znowu rozmawiałem z kolegą i ten twierdzi, że pierwsze słyszy żeby były potrzebne dwie i że u niego jest tylko miedziana. Stąd moje pytanie, czy faktycznie tam muszą iść dwie takie podkładki (M12x18x1.5)? Ponadto czy musi być aluminiowa i miedziana, czy mogą być dwie miedziane?
