DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C
Posty: 1937
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: PiotrEm »

Ja się dziś przejechałem jako pasażer (samochodem) z garminem i osmand'em na trasie 2x160 km i ten drugi mi się spodobał na tyle, że kupiłem. Weryfikując dane widzę, drugi rok też jest zrabatowany, dopiero trzeci za 100%. W połączeniu z kuponem lidla "12-za-6" pierwszy rok wyszedł za darmo.
- Koniaczek?
- Podwójny. Stać mnie. :-)
Bez tytułu.png
Bez tytułu.png (48.42 KiB) Przejrzano 143 razy
Ocena: 5.88235%


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach

Awatar użytkownika
motostopem
A
Posty: 337
Rejestracja: 06 gru 2022, 09:03

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: motostopem »

Nigdy nie używałem Osmanda. Czemu go używacie, czym się wyróżnia?


Najczęściej w roli głównej DL650, a będzie DL1050 :arrow:
https://www.youtube.com/channel/UCpp6Ux ... irmation=1

Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C
Posty: 1937
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: PiotrEm »

Osmanda oglądałem pobieżnie już kilka razy, ale ze względu na używanie TT do jazdy i mapy.cz do chodzenia nie zabawił u mnie dłużej, nie chciało mi się go studiować. Teraz mam garmina, ale uważam, że zawsze warto mieć tani plan B. Mapy.cz nie mają routingu motocyklowego. Mapy garmina nie są na bieżąco, np. prowadzi przez nie istniejącą jeszcze autostradę A2 pomiędzy Siedlcami a Międzyrzecem Podl. Z kolei w okolicach Kocka, gdzie kończy się S19 i węzeł jest rozgrzebany, kombinował dość pokrętnie i nie miał rond w ogóle, gdy osmand znał wszystkie ronda i tymczasową organizację ruchu i wytyczył trasę optymalnie. Osmand ma algorytm motocyklowy (mapy.cz nie mają) i szybki dostęp do ustawień omijania typów dróg per profil (samochodowy/moto/pieszy... jest ich z 10 i można tworzyć własne). Kolorystyka map jest przyjemna. Niestety, ma pierdylion ustawień i trzeba poświęcić nieco czasu żeby wybadać, co jest dla ciebie przydatne, a co zostawić w defaulcie albo wyłączyć. Czego nie ma? Średniej prędkości na pomiarze odcinkowym (to ma chyba tylko tomtom, ale na motocyklu mi tego nie brakuje). No i tani był w tym roku, więc dam mu szansę, a jak jeszcze dobiorę jakiś pancerny telefon z dobrą obsługą w rękawicach, to być może zostanie numerem jeden.


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach

Awatar użytkownika
Bip
A
Posty: 454
Rejestracja: 27 paź 2020, 02:50
Lokalizacja: WPI

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Bip »

Używam Osmanda bo:
- cena przystępna
- mapy offline lub online ok. 15 rodzajów, cały świat
- różne profile na różne środki transportu
- różne moje urządzenia, planowanie na tablecie, eksport gpx a na komórkę. Komórka bezpiecznie schowana na ekran display
- ta sama komórka i wygląd mapy jak gdzieś wypożyczam auto i muszę się gdzieś dostać
- nauczyłem się obsługi, jak szybko chce coś dodać do trasy, jakiś punkt, to 10 sek I dodane
- z minusów...dodatnich: wszystko można ustawić pod siebie, włącznie z kolorami strzałek, grubością, stopniem przybliżenia, itp..zatem tu ten minus. Trochę trzeba poćwiczyć, żeby sobie szybko poustawiać. Przy czym mogę sobie ustawić swoje profile jako kierowca auta, motocykla, roweru, pieszy...każdy inaczej wygląda.
- minus drugi, póki co, nie ma informacji online o przejezdnosci aktualnej trasy, bywa, że droga w remoncie, czy coś takiego. Dlatego warto rano trasę jeszcze sprawdzić w czymś w rodzaju Google maps.


DL650XAL7

Awatar użytkownika
Smerfciamajda
A+B+C+D
Posty: 2806
Rejestracja: 30 paź 2019, 14:39

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Smerfciamajda »

Kurcze czytam Was i te pomysły na nawigacje i coraz bardziej zastanawiam się ile jeszcze gadżeciarstwa wejdzie w nasze hobby. Ja wiem że to postep i ułatwia nam jazdę ale z drugiej strony jednak wiąże i zabija idee wolności.
Ja staram się uwolnić głowę i unikać gadżetów. Lubie wsiąść na moto i polecieć trasą, z zaplanowanym kierunkiem ale niekoniecznie każdym zakrętem. Jak się nawigacja gubi to wchodzi niepotrzebny stres.
Co raz bardziej zastanawiam się czy nie sprzedać adventure i kupić se HD albo Indiana. I po prostu wsiąść w niedziele, zrobić 300km ot gdzieś, wypić kawę, zjeść ciastko i wrócić do domu. Ma CarPaly i TomTom i czasem sam się łapie że coś nie działa, zgubi trasę, nie łączy z siecią i ja się stresuję tym gównem zamiast cieszyć się jazdą.
Rozumiem jak ktoś lata po Europie albo po świecie, ale Polska to nie Afryka, trudno się tu zgubić.

To trochę jak w wędkarstwie, wszelkie sonary, pozycjonerzy GPS, łódki zanentowe….gdzie jest chill nad wodą z kijem i spławikiem.



Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C
Posty: 1937
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: PiotrEm »

@Smerfciamajda, nie musisz kupować HD, żeby się napić kawy w lesie. Mówię z praktyki, właśnie byłem na kawie rowerem w Lesie Kabackim. Zdjęcia nie mam, kawę da się wypić bez zdjęcia :-) A wiesz, jak planuję Norwegię? Na oko, nawet terminu nie mam, którędy bym nie pojechał, i tak będzie pięknie i egzotycznie, a pamiętając Stelvio i Teth niekoniecznie mam ciśnienie na Grossglockner czy Drogę trolli a na Nordcape już w ogóle. Bardziej mi zależy na stabilnym oknie pogodowym 3-4 dni, żeby porzucić moto na campingu, pochodzić pieszo po górach i przenocować gdzieś wysoko w dzikiej hycie, nie spotkać nikogo, nie słyszeć cywilizacji.


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach

Awatar użytkownika
Viciv
A2
Posty: 143
Rejestracja: 13 sty 2026, 20:45
Lokalizacja: Stargard

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Viciv »

PiotrEm pisze:
29 mar 2026, 13:30
porzucić moto na campingu, pochodzić pieszo po górach i przenocować gdzieś wysoko w dzikiej hycie, nie spotkać nikogo, nie słyszeć cywilizacji.
Bieszczady. 8-)


Rower>Ogar50>Virago250>Viargo535>Intruder600>Intruder800>BMW RS1150>BMW R1200C>V-Strom 1050

Awatar użytkownika
Smerfciamajda
A+B+C+D
Posty: 2806
Rejestracja: 30 paź 2019, 14:39

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Smerfciamajda »

Nie no luz, ja się tylko odnoszę do wszędzie wciskającego się gadzeciarstwa. Firmy próbują nam wmusić że wszystko jest nam potrzebne, a postęp technologiczny to ułatwia kreując pomoc która nie zawsze jest pomocna.
Pytanie gdzie jest złoty środek pomiędzy mapą papierową, a systemem GPS z AI obliczającym trasę żeby się nie zmęczyć, zmoczyć i zrobić najlepsze fotki na Insta.

Jak zbalansować aby nie pochłonęło nas do reszty i uwięziło to, co jest wokół tego pięknego hobby jakim jest jazda motocyklem…

Trochę jak kluby motocyklowe - gadają o wolności ridera, wietrze we włosach, a potem się zrzeszają, wkładają kamizelki i ustalają reguły kto jest ważniejszy i ma jechać z przodu.



Awatar użytkownika
Viciv
A2
Posty: 143
Rejestracja: 13 sty 2026, 20:45
Lokalizacja: Stargard

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Viciv »

Jestem za. Pod tym wpływem o którym piszesz kupiłem w zeszłym roku Senę, potestowałem tu i tam, i stwierdziłem właśnie po prawie 2000km w tym roku, że raczej ją wywalę i sprzedam. Dobrze mi się jedzie bez żadnych kontaktów, sms-ów, Whatsappa, gadulstwa, muzyki i innych badziewi. Mam przerwę, zaglądam. Świat się nie zawali.
Rozkoszuję się widokami, nie pędzę jak szalony, by tylko nabić nalot.
Bliżej z naturą.
To działa :D .


Rower>Ogar50>Virago250>Viargo535>Intruder600>Intruder800>BMW RS1150>BMW R1200C>V-Strom 1050

Awatar użytkownika
biblo
A+B+C+D
Posty: 2313
Rejestracja: 27 wrz 2016, 22:50
Lokalizacja: W-wa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: biblo »

Smerfciamajda pisze:
29 mar 2026, 14:16
Nie no luz, ja się tylko odnoszę do wszędzie wciskającego się gadzeciarstwa. Firmy próbują nam wmusić że wszystko jest nam potrzebne, a postęp technologiczny to ułatwia kreując pomoc która nie zawsze jest pomocna.
Pytanie gdzie jest złoty środek pomiędzy mapą papierową, a systemem GPS z AI obliczającym trasę żeby się nie zmęczyć, zmoczyć i zrobić najlepsze fotki na Insta.

Jak zbalansować aby nie pochłonęło nas do reszty i uwięziło to, co jest wokół tego pięknego hobby jakim jest jazda motocyklem…
Jedynym sposobem jest używanie własnego rozumu 8-) a przede wszystkim określenie o co mi w życiu chodzi, na czym mi zależy, itd. To niestety dla wielu jest bardzo trudne :twisted:
Smerfciamajda pisze:
29 mar 2026, 14:16
Trochę jak kluby motocyklowe - gadają o wolności ridera, wietrze we włosach, a potem się zrzeszają, wkładają kamizelki i ustalają reguły kto jest ważniejszy i ma jechać z przodu.
Takie kluby to akurat jest zaprzeczenie wolności :roll: Tego typu stadne "instytucje" dają korzyści wyłącznie rządzącym szeryfom, a cała reszta to mięso armatnie :twisted:


Pozdrawiam,
Jacek

______________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650AK8|Triumph Tiger Explorer XC + Honda Forza 350|

Bo przecież najważniejsze są widoki... 8-)

Online
Awatar użytkownika
zielony_listek
A1
Posty: 22
Rejestracja: 02 lis 2025, 19:02
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: zielony_listek »

Smerfciamajda pisze:
29 mar 2026, 12:35
(...)I po prostu wsiąść w niedziele, zrobić 300km ot gdzieś, wypić kawę, zjeść ciastko i wrócić do domu. Ma CarPaly i TomTom i czasem sam się łapie że coś nie działa, zgubi trasę, nie łączy z siecią i ja się stresuję tym gównem zamiast cieszyć się jazdą.
Rozumiem jak ktoś lata po Europie albo po świecie, ale Polska to nie Afryka, trudno się tu zgubić. (...)
Ta ciekawa dyskusja chyba zmierzała w kierunku, żeby ustalić czy jest urządzenie, które będzie leczyło ból głowy związany z używaniem różnych rozwiązań nawigacyjnych.
A Tobie po prostu w ogóle nie jest potrzebna jakaś specjalna nawigacja, bo żeby dojechać do drugiego miasta głównymi drogami, to tylko praktyka w jeżdżeniu jest potrzebna a nie jakiś kompas wbudowany pod czaszką. Pojeździć bez celu też sobie można i sprawdzić googlami jak dotrzeć do główniejszej drogi w kierunku domu.....
....jednakże, jeżeli chcesz dojechać do jakiegoś specyficznego celu - np. kapliczka na skrzyżowaniu polnych dróg, zapomniany cmentarz, to jest potrzebna nawigacja, żeby nie tracić życia na bezsensowne błądzenie.
Ja przez lata taką zależność zauważam, że ci co dużo chodzą, jeżdżą to używają nowoczesnych rozwiązań, żeby móc jeszcze więcej chodzić, jeździć, zwiedzać, poznawać, eksplorować.
A ci co kręcą się wokół komina patrzą na nich jak na gadżeciarzy. A to ci pierwsi więcej zobaczą, zwiedzą, doświadczą, spotkają ciekawych ludzi na ławce pod sklepem etc. A Ci drudzy chcą świętego spokoju. I luz.
Ocena: 5.88235%


--
DL650 2019

Awatar użytkownika
biblo
A+B+C+D
Posty: 2313
Rejestracja: 27 wrz 2016, 22:50
Lokalizacja: W-wa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: biblo »

Viciv pisze:
29 mar 2026, 14:41
Jestem za. Pod tym wpływem o którym piszesz kupiłem w zeszłym roku Senę, potestowałem tu i tam, i stwierdziłem właśnie po prawie 2000km w tym roku, że raczej ją wywalę i sprzedam. Dobrze mi się jedzie bez żadnych kontaktów, sms-ów, Whatsappa, gadulstwa, muzyki i innych badziewi. Mam przerwę, zaglądam. Świat się nie zawali.
Rozkoszuję się widokami, nie pędzę jak szalony, by tylko nabić nalot.
Bliżej z naturą.
To działa :D .
Taką Senę, to akurat możesz wyłączyć :twisted: Ja mam interkom, ale przez ostatnie 15 lat tylko jeden, może dwa razy byłem z kimś sparowany... Mnie podczas dalszych podróży, podobnie jak Tobie, również jest dobrze samemu ze sobą i nie słucham muzyki, praktycznie nie rozmawiam przez telefon, nie mówiąc już o jakichś wiadomościach...

Ale... bardzo mi się przydaje interkom do nawigacji głosowej, jak poruszam się po np. jakichś większych miastach, bo wówczas nie muszę gapić się w ekran, żeby pojechać właściwą drogą 8-)

P.S. Za to jeżdżąc na skuterze po Warszawie już częściej korzystam z interkomu, szczególnie jak odkryłem apkę Hondy, która czyta mi SMS-y ;)


Pozdrawiam,
Jacek

______________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650AK8|Triumph Tiger Explorer XC + Honda Forza 350|

Bo przecież najważniejsze są widoki... 8-)

Awatar użytkownika
Viciv
A2
Posty: 143
Rejestracja: 13 sty 2026, 20:45
Lokalizacja: Stargard

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Viciv »

biblo pisze:
29 mar 2026, 14:54
Ale... bardzo mi się przydaje interkom do nawigacji głosowej, jak poruszam się po np. jakichś większych miastach, bo wówczas nie muszę gapić się w ekran, żeby pojechać właściwą drogą 8-)
Też o tym myślałem, żeby ją pod tym kątem zostawić, a wywalić tylko mikrofon. To druga opcja.


Rower>Ogar50>Virago250>Viargo535>Intruder600>Intruder800>BMW RS1150>BMW R1200C>V-Strom 1050

Awatar użytkownika
Smerfciamajda
A+B+C+D
Posty: 2806
Rejestracja: 30 paź 2019, 14:39

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Smerfciamajda »

Interkom mam, rozmawiam ze Smerfetką z tylnego siedzenia jeśli akurat nie śpi.

CarPlay do Yabosika i GoogleMaps na szybko. Właśnie jak chcę podjechać pod jakąś knajpę czy oznaczone miejsce.
TomTom jeździ ze mną ja lecę gdzieś daleko bo Google’om nie ufam.

Natomiast ograniczam już to gadżeciarstwo do niezbędnego minimum w danym czasie.
Nie che żeby przysłoniło mi to co jest sercem tej zabawy.



Awatar użytkownika
Lord
A+B+C+D+E+T
Posty: 3570
Rejestracja: 27 cze 2018, 11:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: DMD2 czy to jest lek na wszytko..

Post autor: Lord »

My wczoraj dla odpoczynku postanowilismy pobadac TET i ze wzgledu na brak czasu na jakiekolwiek przygotowanie udalismy sie tam, o tam :) Czyli pierwszy lepszy wjazd na TET. Okazało sie ze w Treadzie widac slad, ale Garmin postanowił sie na niego obrazic, przerzucanie przez apki w telefonie nie dały rezultatu, trzeba było przeprosic sie z Osmandem, można było jechac na pałe, ale ta nitka akurat była dobrze ułożona, mniej asfaltu wiecej funu.
Załączniki
Messenger_creation_B35024C9-CDD7-4B47-A94D-ADD16D6D71FF.jpeg
Messenger_creation_B35024C9-CDD7-4B47-A94D-ADD16D6D71FF.jpeg (472.91 KiB) Przejrzano 25 razy


Voge 900 DSX / Husqvarna 901 Expedition

ODPOWIEDZ

Wróć do „Interkomy, Nawigacje, Kamery”