Czy to tylko zimowa wilgoć?

Sie popsuło.. I co teraz?
Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

Około tydzień temu po wymianie płynów (olej - ten co zwykle - Valvoline Synpower 10W40, płyn chłodniczy - Putoline Ultracool 12) odpaliłem moto, pochodził sobie, zagrzał się, wentylator wystartował, zgasiłem. Wszystko chodziło idealnie, odpalił od strzała, chodził równo, dźwięk silnika taki jak zawsze.
Parę dni później przejechałem się po garażu, biegi wchodziły bez problemu, luz też. Zawiozłem go na myjnię (4 piętra w dół), umyłem jak zawsze, czyli piana aktywna i lanca z daleka. Oczywiście wtedy też odpalił bez problemu, i po myciu tak samo. Wcześniej po moczeniu wskaźnik biegów szalał między jedynką a dwójką, teraz (po czyszczeniu/konserwacji złączek elektrycznych) nic takiego się nie działo. Odwiozłem do garażu i tyle.

W poniedziałek odpaliłem, znowu wystartował od strzała, chodził równo, trochę się zagrzał (na tyle, żeby obroty biegu jałowego spadły poniżej 2k/min). Jadę i co - po około 2 km chcę wyprzedzać, kierunkowskaz, gaz i ... w ogóle nie ma mocy, przerywa, szarpie. Później eksperymentując zauważyłem, że w zasadzie traci moc prawie do zera w okolicach 4k obrotów na minutę - bez względu na zapięty bieg. Niżej - równo, wyżej - jedzie równo. Niestety im dalej w las tym ciemniej, zaczął szarpać i tracić moc w coraz szerszym zakresie obrotów. Widzę, że chwilowe zużycie paliwa potrafi być ponad 10 l na 100 km mimo równej jazdy w okolicy 90 km/h. W pewnym momencie zaczęła migać kontrolka silnika (lampa alladyna), więc się gdzieś za Tychami zatrzymałem, zgasiłem, patrzę i myślę. Poziom oleju - ok, płyn chłodniczy - ok, jest. Dotykam silnika, gorący, ale czy bardziej niż zwykle - trudno powiedzieć, parzy, ale jest zimno, dłonie zmarznięte, to się inaczej odczuwa. Wentylator w czasie jazdy chyba się nie włączył. Ale co mnie zaniepokoiło, to mam wrażenie, że tłumik się grzał bardziej niż zwykle - przed wyjazdem tylna opona miała 2,5 bara, teraz TPMS pokazał 2,9, i dotykając jej od strony tłumika było czuć, że jest ciepła. Ponadto zauważyłem, że wnętrze rury wydechowej, zawsze pokryte rdzą, teraz jest pokryte równo sadzą. W trakcie jazdy patrzyłem jeszcze w lusterka (no ale nie w momencie, gdy nie miał mocy, tylko ogólnie przyglądałem się), i nie zauważyłem, żeby jakiś biały/niebieski/czarny dym za mną leciał - ani żeby coś śmierdziało.

No dobra, odpalam znowu, kontrolka silnika zgasła. Znów wystartował bez żadnych problemów, pracuje równo. Lekka przegazówka, dym z rury bezbarwny, ale mam wrażenie, że zapaszek lekko wpada w woń spalin sprzed ery katalizatorów. W okolicach 4k obrotów znów się lekko krztusi. Oglądam olej - zrobił się mętny, brzydki. Pod korkiem serka nie ma, ale troszkę jakby takiej pianki, emulsji.

Jadę dalej, bardzo spokojnie, ostrożnie, bo nie wiadomo, czy na zakręcie silnik czegoś nie odstawi. I co zauważam - że problem powoli zaczyna ustępować. Robię testy - zwalniam na dwójce do prędkości biegu jałowego, bardzo leciutko dodaję gazu - moto równo przyspiesza do 4k obrotów, później jest delikatna czkawka, poszarpywanie, ale wystarczy znów minimalnie, maluteńko dodać gazu, i przyspiesza równo dalej. Natomiast jak z obrotów biegu jałowego dodam gazu troszeczkę bardziej, to przyspiesza i obszar 4k obrotów przechodzi gładko, jak po maśle. Więc można powiedzieć, że jeździ jak zawsze, bo nigdy wcześniej gazu chyba tak mało nie dodawałem ani takich testów nie robiłem.

Dojechałem do domu (łącznie 136 km), i następnego dnia znów go sprawdzam.

Czytnik OBD2 - żadnych błędów nie pokazał. Zworka - tylko C00 - czyli co, migająca kontrolka silnika mi się przyśniła?
Oglądam olej - no nadal taki mętny, lekko pociemniał, nie podoba mi się. Pod korkiem nie ma serka/majonezu, ale jest taka lekka emulsja, jakby jednak trochę wody było. Poziom - w normie.
Otwieram korek na chłodnicy - płyn jest, nie wygląda, jakby jakieś plamy oleju na nim były. Niestety zbiorniczka wyrównawczego na razie nie sprawdzałem, bo musiałbym znów zbiornik podnosić - w każdym razie poziom płynu jest w granicach.
Wykręciłem świecę z przedniego cylindra - wygląda normalnie, ale (w porównaniu z poprzednią, którą mam zachowaną) nagar sięga 3/4 gwintu (vs. 1/3), ale można go zwyczajnie ręcznikiem papierowym zetrzeć, i jest taki jakby świeży, klejący - czuć to podczas wykręcania i wkręcania świecy, że że stawia opór. Poza tym izolator elektrody centralnej jest czerwony (vs. biały), ale równo żywo czerwony, nie ma żadnych przebarwień.

I co teraz pytanie zasadnicze - co to się stało się. Motocykl niejeżdżony prawie pół roku (od 23. października), zatankowany 98 z Orlenu. Paliwo się rozwarstwiło (taka była moja pierwsza myśl), woda zebrała na dnie, albo te 5% etanolu, którego silnik ani ECU nie ogarniało? Wilgoć się skropliła w skrzyni korbowej, ale to czemu pierwsze wygrzewanie silnika nie zamętniło oleju? A może uszczelka między pompą wody a skrzynią korbową przecieka. Albo w cylindrach, no ale ile tego mogło się zgromadzić. Albo czy mi uszczelka pod głowicą nie strzeliła - ale obejrzałem silnik na ile mogłem, i z zewnątrz nic się nie poci.

Jakiś to może mieć związek z czyszczeniem zaworków PAIR? Może puszczają powietrze, jest za dużo powietrza w spalinach, sonda lambda to "widzi", ECU dolewa benzyny, która zalewa silnik, a później spala się w układzie wydechowym, grzejąc tłumik i zakapcając wydech? No ale jest jeszcze zawór, który zamyka po podaniu napięcia dostęp dla powietrza z airboxa do systemu PAIR. Chyba będę musiał go sprawdzić, może się nie zamyka.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2026, 19:31 przez f_ranek, łącznie zmieniany 1 raz.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Awatar użytkownika
Bip
A
Posty: 470
Rejestracja: 27 paź 2020, 02:50
Lokalizacja: WPI

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Bip »

Mogłeś wlać wodę do zbiornika paliwa myjąc motocykl?


DL650XAL7

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

Małe prawdopodobieństwo. Kiedyś wlałem z 10 kropel, bo przelewałem paliwo z butelki po wodzie mineralnej, i żadnych dolegliwości nie było.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Awatar użytkownika
Bip
A
Posty: 470
Rejestracja: 27 paź 2020, 02:50
Lokalizacja: WPI

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Bip »

Do filtra powietrza? Trudno uwierzyć w wydzielenie się wody z 98ki o 5% zawartości etanolu na lanego do pełna przez kilka miesięcy.


DL650XAL7

Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C
Posty: 1946
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: PiotrEm »

Nie sądzę, żeby paliwo rozwarstwiło się. Ja zalałem kibel w grudniu orlenową 98 i napełniłem jeszcze kanister 5l w celach naukowych, który stał całą zimę na balkonie (srogą w tym roku, do -18°C). Nic podejrzanego nie zauważyłem, w marcu wlałem do baku i jeżdżę.


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach

markali
A
Posty: 328
Rejestracja: 20 lis 2021, 13:56
Lokalizacja: opolskie

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: markali »

Ja bym wymienił paliwo, olej i świece. Ostatnio w gutku padła mi prawie nowa świeca NGK. Różne mają teraz opinie.
Nie pierwszy raz widzę masz problem z odpalaniem po długim postoju.
Szczerze: dałeś stabilizator do paliwa?
Pół roku to dłuuuuugo...
Im cieplej tym paliwo szybciej degraduje.
A myjkę ciśnieniową z tymi całymi piankami - im lepszymi i bardziej aktywnymi tym gorzej dla motocykla- osobiście uważam za wroga motocykli.
Ale to może tylko moje skrzywienie mechanika maszyn. :D
Z czasem złączki, uszczelki itd. itp. tracą szczelność i o tym trzeba pamiętać.


DL650XAL7

Awatar użytkownika
Bip
A
Posty: 470
Rejestracja: 27 paź 2020, 02:50
Lokalizacja: WPI

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Bip »

Jest jeszcze opcja, że to prima aprilis i Franek sobie robi bekę. Jego motocykl jest tak sprawdzony przed sezonem, że poleci na ksiezyc. Oczywiście na odpowiednim paliwie. ;)


DL650XAL7

Awatar użytkownika
PiotrEm
A+B+C
Posty: 1946
Rejestracja: 25 kwie 2020, 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: PiotrEm »

Nie, no, za taki numer polerowałby tylko szprychy w piekle po wsze czasy. ;)
Raczej zadziałała reguła "nie zepsuło się, to nie naprawiaj". W poprzednim poście pisał, że jakiś wąż spadł, sam, może motocykl się powoli rozklekotuje od przedawkowania off-roadu?


DL650XAM020 w kolorze YVB na Au-felgach

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

Bip pisze:
01 kwie 2026, 20:43
Jest jeszcze opcja, że to prima aprilis i Franek sobie robi bekę.
PiotrEm pisze:
01 kwie 2026, 21:39
Nie, no, za taki numer polerowałby tylko szprychy w piekle po wsze czasy. ;)
Oj chciałbym, żeby to żart był. Serio.

Bip pisze:
01 kwie 2026, 19:54
Do filtra powietrza? Trudno uwierzyć w wydzielenie się wody z 98ki o 5% zawartości etanolu na lanego do pełna przez kilka miesięcy.
Ale co do filtra powietrza? Wodę? Nieee... aż tak się nigdy nie utopił, żeby się woda dostała przez filtr i wlot powietrza.

Jak alkohol jest 95%, to w 20 litrowym baku jest 1 litr alkoholu, i 50 ml wody (zakładając spirytus 95%). I moim zdaniem to wcale nie jest tak mało.

markali pisze:
01 kwie 2026, 20:09
Ja bym wymienił paliwo, olej i świece. Ostatnio w gutku padła mi prawie nowa świeca NGK. Różne mają teraz opinie.
Nie pierwszy raz widzę masz problem z odpalaniem po długim postoju.
Szczerze: dałeś stabilizator do paliwa?
Pół roku to dłuuuuugo...
Im cieplej tym paliwo szybciej degraduje.
A myjkę ciśnieniową z tymi całymi piankami - im lepszymi i bardziej aktywnymi tym gorzej dla motocykla- osobiście uważam za wroga motocykli.
Ale to może tylko moje skrzywienie mechanika maszyn. :D
Z czasem złączki, uszczelki itd. itp. tracą szczelność i o tym trzeba pamiętać.
Olej wymieniłem. Paliwo zobaczymy, na razie zaczął chodzić, pytanie, czy problem powróci. A świece to się trochę zastanawiam, ale cholernie nie chce mi się go znów rozbierać. Przecież po to go po raz pierwszy odpaliłem gdy był jeszcze nie złożony, żeby takie problemy wyszły od razu. Ale jak widać motocykl mnie przechytrzył. Trzeba było się na takim pseudo-nakedzie przejechać po autostradzie do Krakowa i z powrotem. Będę wiedział na przyszłość. Tylko pewnie mnie zaskoczy czymś nowym, oby nie.

Stabilizatora nie dolewam, nigdy nie dolewałem. To już bardziej poszedł bym w stronę całkowitego opróżnienia zbiornika, i spryskania go od środka olejem silnikowym, żeby zrobić tłusty film i nie rdzewiał.

A myjki, piana, itd - dwa razy w roku go myję, czasem deszcz zmieni strukturę błota i syfu rozmazanego we wszystkich zakamarkach w trakcie sezonu. Po kostkach przecież nie pryskam, wiem, rozchlapuje się. Nie sądzę, żeby to był problem elektryczny. Uszczelki w złączkach (nie we wszystkich są) mają się dobrze, wyjmowałem, macałem, wkładałem. Najbardziej to jednak słońce niszczy, a czerwony barwnik farb i plastików to momentalnie wypala. Dobrze powkładałem uszczelki, akurat rozbieranie i składanie trenuję od dziecka. Z adnotację, że po złożeniu nadal działa. Czasem nawet lepiej - we wtorek przywróciłem do życia zasilacz ze stacji pogodowej - wcześniej na zasilaczu wariowała, teraz działa. Kondensatory wymieniłem, szumy na wyjściu spadły z około 200 mV (pod obciążeniem) do 40 mV. Ojciec mi jeszcze zasugerował, że może sonda lambda szaleje. Może odepnę i się przejadę bez. I na pewno muszę ten zaworek PAIR na wężu od airboxa sprawdzić.

PiotrEm pisze:
01 kwie 2026, 21:39
Raczej zadziałała reguła "nie zepsuło się, to nie naprawiaj". W poprzednim poście pisał, że jakiś wąż spadł, sam, może motocykl się powoli rozklekotuje od przedawkowania off-roadu?
Ale ja właśnie jestem z tych, że jak działa, to sprawdź, jak działa, żeby jak się zepsuje mieć porównanie. Donikąd to nie prowadzi, ale pozwala zaspokoić moją ciekawość. Czyli jednak plusy dodatnie są.

A czy wtedy wąż spadł od przedawkowania off-roadu - może tak, może nie. Zbyt niskie obroty silnika, jakiś wybój, i gotowe. A może to po prostu taki budżetowy motocykl, tak się gwiazdy ułożyły, albo anioł stróż anioł bardzo nie chciał, żebym gdzieś zajechał. A ta obejma była dokręcona do końca, więc nawet jak w Suzi Moto zdejmowali całego airboxa, żeby zrobić kontrolę luzów zaworowych (twierdzą, że nie), to przykręcili ją jak trzeba. Czy ja go katuję w offroadzie - no chyba nie, na hałdę czasem wjadę, czasem nie wjadę, i muszę szukać innej drogi, jak się uratować. Najlepiej w środku nocy. A ten śląski FT z ujściem Sztolni Czarnego Pstrąga to przecież żart był - wcale tam nie dojeżdżałem, jak opisałem, tylko tak, jak znalazca dojechał - po betonowych płytach. Ale kiedyś właśnie w nocy się musiałem przez taki szeroki na 40 cm mostek ewakuować po tym, jak ze skarpy zjechałem, ale już nie podjechałem. Wybór był jeszcze przekraczanie strumyka wbród, który może i płytki, na dnie był piaszczysty, a kto wie, czy tam były 2 cm luźnego piasku, 20, czy pół metra. Z duszą na ramieniu, z obrazem przed oczami z filmiku z zawodów off gdzie przejeżdżają, a raczej spadają do rzeki płynącej pod belką szerokości podkładu kolejowego. Polecam sobie poszukać - motocycle crash compilation lub podobnie. Zawsze przed wakacyjnym wylotem studiowałem wypadki i katastrofy lotnicze. Dużo się z tego można dowiedzieć, dużo więcej, niż zwyczajnie jest gdzieś opisane. No to 40 cm szerokości to całkiem sporo, tylko że beton twardy, wysoko, i najpierw w górę jakieś 20 cm trzeba podjechać. A przynajmniej tak mi się wtedy zdawało - można sprawdzić, tutaj to było. Ale beton był beton.

Na off to tereny poprzemysłowe Śląska, Zagłębia polecam. Chociaż Wy gorole. TET pewnie lepszy, tylko już dla pro. I tych, co nie muszą wracać na noc do domu. Hałdy, huty i walcownie. Zlikwidowane kopalnie, cementownie. A także stacje rozrządowe kolei. Ale trzeba uważać, raz mi się jakiś drut zaplątał, a innym razem przejechałem obok urwiska 5 m w dół. Rzeka wymyła, prawie go widać nie było. Zawsze jeździłem środkiem. Tylko żebym ja pamiętał, gdzie to było. Jakieś pole golfowe mieli tam budować, o, Zakłady Gumowe Bytom - tam wyjechałem do cywilizacji.

Więc motocykla jako nigdy nie wywróconego bez żadnej rysy już nie sprzedam. Może będę płakał. Czasem mi małego Wiaderka brakuje. Lżejsze, z większym prześwitem, i nie ucieknie spod tyłka, gdy manetkę zbytnio otworzę. I miska olejowa dwa razy mniejsza, i zegary analogowe. Chociaż te V-Stromowe lubię, ładne są, oldskulowy wyświetlacz LCD jak z zegarków Casio. Nie to co tablety. A w autach najgorsze. Zresztą, widziałem kiedyś kierownika na GSie. Cycatym. Bez żadnych gmoli. Miał jaja, albo stać go było.

Te moje posty to bardziej do Hyde Parku, albo do psychiatry.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Awatar użytkownika
Mariuszz
A1
Posty: 53
Rejestracja: 04 paź 2019, 10:47
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Mariuszz »

Miałem kiedyś podobne objawy jak rozsypał się przekaźnik rozrusznika. W moim przypadku fizycznie się "otworzyła" obudowa i co jakiś czas motocykl tracił moc a zegary (mam analogowe) wariowały. Raz łączył raz nie. Ale ewidentnie obudowa się rozkleiła. Zrobiłem z duszą na ramieniu kilkaset kilometrów zanim przypadkowo odkryłem przyczynę.



Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E+T
Posty: 5421
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Struna »

Ja bym jednak obejrzał obydwie świece i połączenie fajek do nich.
Dodatkowo przedmuchać wtyczki od wtryskiwaczy paliwa oraz TPS i MAP-sensorów.


DL 650 AK7, DRZ 400S - http://www.gcstuning.pl

Awatar użytkownika
pxj
A2
Posty: 205
Rejestracja: 25 wrz 2019, 21:51
Lokalizacja: Mikołów

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: pxj »

A jesteś pewny, że airbox na przednią przepustnicę dobrze wszedł? Trochę źle się go tam wkłada, może nie wszedł dobrze na swoje miejsce i ciągnie lewe powietrze. Dokręcenie opaski też jest problematyczne. A wszystkie czujniki i podciśnienia dobrze podpięte? Nie zamieniłeś któregoś miejscami?


W posiadaniu Honda CBF125, Suzuki DL650 K8, Honda CB500F, BMW F800GS, Honda NC750X żony.

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

To są wszystko dobre pytania, na które muszę znaleźć odpowiedzi. A raczej po prostu sprawdzić. I świece może jednak też wymienię, bo ten czerwony mi się coraz mniej podoba.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E+T
Posty: 5421
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Struna »

Nie masz czasem foto tej świecy ?


DL 650 AK7, DRZ 400S - http://www.gcstuning.pl

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

Proszę bardzo.
Załączniki
Screenshot_20260403-175836.jpg
Screenshot_20260403-175836.jpg (136.24 KiB) Przejrzano 246 razy
Screenshot_20260403-175912.jpg
Screenshot_20260403-175912.jpg (136.91 KiB) Przejrzano 246 razy


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

Online
Awatar użytkownika
lukas76
A+B+C+D+E+T
Posty: 5780
Rejestracja: 10 mar 2019, 21:40
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Zwiesel
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: lukas76 »

Cewka? Często takie objawy daje,.chociaż ja się nie znam


Ponowne przyjęcie do Mniejszości Niemieckiej 🤣
BMWał
[media]https://www.dampfbier.de/[/media]

markali
A
Posty: 328
Rejestracja: 20 lis 2021, 13:56
Lokalizacja: opolskie

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: markali »

f_ranek pisze:
03 kwie 2026, 18:01
Proszę bardzo.
No a jaką masz przerwę ustawioną? Nie jest za duża? Albo to złudzenie....
Sprawdź.


DL650XAL7

Awatar użytkownika
f_ranek
A+B+C
Posty: 1634
Rejestracja: 10 cze 2021, 23:39
Lokalizacja: SK
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: f_ranek »

Nie wiem, jaką ma przerwę, i póki co tego nie sprawdzę. Ale czytałem, że w świecach irydowych się jej nie reguluje, bo elektroda masowa jest zbyt sztywna, i jedyne co, to można świecę uszkodzić. Po świętach kupię komplet nowych, rozbiorę wszystko, przy okazji sprawdzę, czy nie zapomniałem gdzieś jakiegoś wężyka albo kabelka podłączyć, świece wymienię, pomierzę.

Olej też wymienię z filtrem. Dziś już wygląda dobrze, tzn. robi się klarowny, chociaż jest ciemny.


Bogusław • Honda Varadero XL125V 2003 -> DL650XT 2021

Zapytałem jak mam lecieć, hej powiedziały wyżej, hej powiedziały śmielej

markali
A
Posty: 328
Rejestracja: 20 lis 2021, 13:56
Lokalizacja: opolskie

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: markali »

f_ranek pisze:
03 kwie 2026, 21:01
Nie wiem, jaką ma przerwę, i póki co tego nie sprawdzę. Ale czytałem, że w świecach irydowych się jej nie reguluje, bo elektroda masowa jest zbyt sztywna, i jedyne co, to można świecę uszkodzić. Po świętach kupię komplet nowych, rozbiorę wszystko, przy okazji sprawdzę, czy nie zapomniałem gdzieś jakiegoś wężyka albo kabelka podłączyć, świece wymienię, pomierzę.

Olej też wymienię z filtrem. Dziś już wygląda dobrze, tzn. robi się klarowny, chociaż jest ciemny.
Ok, robią też fabrycznie pod konkretne silniki ale jakoś tak przerwa mi się wydawała duża.
Ale można je też wyczyścić. Wiem że piszą że nie trzeba bo....
Ale ja swoje uratowałem. Gaźniki były brudne, zła mieszanka itd. itp. Wyczyściłem sprayem do czyszczenia gaźników, delikatna szczoteczka do zębów i cylinder odżył. Nawet chyba odrdzewiaczem na początku potraktowałem bo ruda była. Rok leżały. Ogień z palnika i jest ok. Innych pod ręką nie miałem. No ale to moje doświadczenia. Można czasami uratować bo kilka sztuk kosztuje.
Ocena: 5.88235%


DL650XAL7

Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E+T
Posty: 5421
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Czy to tylko zimowa wilgoć?

Post autor: Struna »

Dziwny kolor nieco - jakby coś w paliwie było...


DL 650 AK7, DRZ 400S - http://www.gcstuning.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Usterki i Awarie”