Założenia były takie:
- lekka
- zgrabna
- prosta
- tania
- bezinwazyjna
Większość z rzeczy, jakie wykorzystałem walała się po garażu:
- walcowaty pojemnik - 0pln
- 2szt uchwyt rynnowy fi80 - 3pln/szt
- 2szt śruba M6 - 0pln
- 4szt nakrętka M6 - 0pln
- lakier w sprayu - 0pln
Wykorzystałem prosty pojemnik z zakręcanym wiekiem.
Wysokość: 280mm
Średnica: 85mm
Ponieważ jestem zwolennikiem lekkiego szpeja i ograniczania niepotrzebnej masy, zależało mi na niskiej wadze kibelrury.
Uchwyty:
Były brązowe, machnąłem na czarno. Trzeba było je też delikatnie podszlifować od wewnętrznej strony.
O montażu chyba za wiele pisał nie będę, wszystko widać. Wystarczyło przewiercić 1 otwór w stelażu. Po wierceniu zabezpieczyłem go lakierem.
Zdjęcia na moto:
Podsumowując:
mimo siermiężnego wykonania i skrajnie prostej konstrukcji, rura spełnia swoje zadanie doskonale już od ok 10000km. Wrzucam tam wiecznie upapraną puszkę ze smarem do łańcucha, opaski plastikowe, duck tape, rękawice - więcej nie wejdzie i to mi wystarcza. Miłym dodatkiem jest 100% hermetyczność. Nakładem 1 godziny pracy (w tym schnięcie lakieru) i 6pln otrzymałem to, czego potrzebowałem.
pozdrawiam