BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Miejsce do pogaduszek i dzielenia się doświadczeniem o motocyklach innych niż V-Strom.
Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 11 sty 2019, 21:10

Obawiam sie tego samego xD

Bo nie ukrywajac to moj faworyt i jedyn godny nastepca mojgo DLa :)
Ale to raczej za X lat aby nie trzeba bylo nerki sprzedawac :D

Boso, ale w ostrogach.

Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C
Posty: 1064
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Iżu » 12 sty 2019, 03:22

gorghu pisze:
Iżu pisze: to sprzedam nerkę by to mieć :mrgreen:


Niestety jest taka obawa. Znam takiego jednego, który się tak dla ciekawości przejechał KTMem 1190 Adventure. Potem spać nie mógł bo mu się ten sprzęt śnił po nocach ;) :D


Ja tu widzę póki co tylko jedną wadę - napęd za pomocą łańcucha :)
Iżu

Awatar użytkownika
Grzechu (Kobyłka)
A+B+C
Posty: 1204
Rejestracja: 09 sty 2017, 12:55
Otrzymał podziękowań: 42 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Grzechu (Kobyłka) » 12 sty 2019, 12:44

Chłopaki, ale z jedną nerką da się żyć :D
Honda Transalp 650XL + Suzuki V-Strom DL 1000 ABS 2016

Kobylka -> Tracks for Vagabonds

Awatar użytkownika
Lord
A
Posty: 322
Rejestracja: 27 cze 2018, 11:05
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Lord » 15 sty 2019, 11:13

Bez motocykla podobno tez da się żyć :).....
DL650A L8

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 12:45

Iżu pisze: Ja tu widzę póki co tylko jedną wadę - napęd za pomocą łańcucha :)


A może to zaleta ? :D

Bo podobno łańcuch może wytrzymać większe obciążenia niż wał, a jak widziałem co robią tym motocyklem na filmach reklamowych czy zwykli śmiertelnicy na filmach poza czarnym to nie dziwi mnie dlaczego zdecydowali się na łańcuch. I w razie czego łatwiej i taniej jest wymienić napęd niż przeprowadzić serwis wału kardana.

prebenny
A+B
Posty: 501
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: prebenny » 15 sty 2019, 13:20

Ale z drugiej strony łańcuch w okresie eksploatacji jest 'bezobsługowy' (wymienia się w zasadzie tylko olej) a łańcuch musisz co jakiś czas naciągać + jak nie masz olejarki (która się może zepsuć i olej może lecieć na koło) to musisz co chwila smarować łańcuch i czekać aż wyschnie.

Więc owszem koszt naprawy pewnie większy (przynajmniej w przypadku BMW :P ) ale i też mniej zabawy.
Wiśniowy V-Strom 650 XT
A do tego RoVerek ;)

Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C
Posty: 1064
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Iżu » 15 sty 2019, 13:38

NIKT pisze:
Iżu pisze: Ja tu widzę póki co tylko jedną wadę - napęd za pomocą łańcucha :)

A może to zaleta ? :D


Łańcuch jest kłopotliwy w eksploatacji, zwłaszcza jak jeździmy po deszczu, w błocie zwyczajnie Ci się zaklei syfem i nie pojedziesz (ostatnio ktoś linkował filmik gdzie Rider utopił w błocie swojego motka, dopiero furka i konik wyciągła go z opresji).
Z kolei w razie awarii wału będzie drogo.. jak wycieknie olej będzie drożej, łańcuch nawet niedosmarowany przeżyje, wał raczej nie.
Łańcuch wytrzymuje większe obciążenia i ma mniejsze straty mocy, jest stosunkowo tani w zakupie i prosty w wymianie, wał jak się rozleci to tylko serwis, chyba że mamy specjalistyczne ściągacze itd., mitem jest twierdzenie że wał jest bezobsługowy, bo musimy w nim regularnie zmieniać olej i sprawdzać jego poziom, co kilkadziesiąt tysięcy trzeba będzie wymienić łożyska, przynajmniej w GejeSie.
Wał jest cięższy od łańcucha a to jest niekorzystne dla pracy zawieszenia.
Reasumując wygląda na to że łańcuch jest lepszy, ale wszyscy tęsknimy za wałem, bo nie trzeba smarować łańcucha ani go naciągać, człowiek to taka leniwa bestia tak to widzę :lol:
Iżu

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 14:06

A ja tam lubię właśnie tę zabawę z łańcuchem, zwłaszcza że tutaj nie miałem potrzeby naciągania przez 5 tys. km i mam centralkę :D
W drugim moto mam tylko stopkę boczną a to już wtedy jest czasochłonne i potrzebę naciągania co 2-3 tys km:)

Jadę sobie gdzieś, jak się zatrzymuję na nocleg to z chęcią zdejmuję z niej kufry, zmieniam ciuchy na normalne, stawiam na centralce i korzystając z okazji, że łańcuch jescze ciepły do go psikam i zapominam o problemie wysychania bo i tak idę jeść albo ogarniać nocleg :)
A ja mam satysfakcję, że jakoś się Suzi odwdzięczyłem za to, ze mnie tak ładnie i bezproblemowo dowozi do kolejnych punktów :)
Taka czułość między nami ^^

Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C
Posty: 1064
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Iżu » 15 sty 2019, 14:15

NIKT pisze:Jadę sobie gdzieś, jak się zatrzymuję na nocleg to z chęcią zdejmuję z niej kufry, zmieniam ciuchy na normalne, stawiam na centralce i korzystając z okazji, że łańcuch jescze ciepły do go psikam i zapominam o problemie wysychania bo i tak idę jeść albo ogarniać nocleg :)
A ja mam satysfakcję, że jakoś się Suzi odwdzięczyłem za to, ze mnie tak ładnie i bezproblemowo dowozi do kolejnych punktów :)
Taka czułość między nami ^^


Mnie smarowanie łańcucha nie przeszkadza, bo i tak co kilkaset kilometrów robi się przerwę by tyłek wypoczął, naciąg robi się jeszcze rzadziej, więc posiadanie wału napędowego nie jest dla mnie koniecznością, choć fajnie byłoby go mieć :D
Iżu

prebenny
A+B
Posty: 501
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: prebenny » 15 sty 2019, 14:21

Ale jak jechałem 800 km na zlot to teoretycznie powinienem w połowie drogi się zatrzymać, nasmarować łańcuch a co za tym idzie musiałbym zrobić 20-30 minut przerwy żeby rozpuszczalnik ze smaru odparował.

Mój tyłek póki co nie potrzebuje takich przerw :P
Wiśniowy V-Strom 650 XT
A do tego RoVerek ;)

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 14:24

Serwisówka mówi o potrzebie nasmarowania co 1000 km :)
To nie łańcuch bezringowy czy oringowy, X ringowe czy WX ringowe starczają na duuuuużo dłużej miedzy smarowaniami :)

Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C
Posty: 1064
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Iżu » 15 sty 2019, 15:19

NIKT pisze:Serwisówka mówi o potrzebie nasmarowania co 1000 km :)
To nie łańcuch bezringowy czy oringowy, X ringowe czy WX ringowe starczają na duuuuużo dłużej miedzy smarowaniami :)


Prawda, tyle że nasze Suki mają łańcuchy o-ring, KTM 1290 SA S ma x-ring 8-)
Iżu

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 15:41

Iżu pisze: nasze Suki mają łańcuchy o-ring


Moja już ma WX ring :)

Awatar użytkownika
Iżu
A+B+C
Posty: 1064
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:28
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Kontakt:

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Iżu » 15 sty 2019, 16:16

NIKT pisze:
Iżu pisze: nasze Suki mają łańcuchy o-ring


Moja już ma WX ring :)


No to ma z Tobą dobrze 8-) co ile km. smaruje się ten typ łańcucha ?
Iżu

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: RE: Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 16:33

Iżu pisze: co ile km. smaruje się ten typ łańcucha ?


Nie mam pojecia

Hahahaha ja zawsze smaruje lancuch jak zaczynam slyszec ze robi sie glosniejszy czasami jest to 400 km czasami 600 czasem 800 :D a przyznam ze GWXa dopiero zalozylem :)

Pytanie dla posiadaczy DLa 2017+ o zajzenie w serwisowke, poniewaz :

"W roku 2017 łańcuchy RK GXW zostały zamontowane w następujących motocyklach marki SUSUKI: V-STROM 650/1000 (525 GXW) (...)"

Dalej juz marketingowo:

"Seria GXW to najwyższa półka jakościowa i wytrzymałościowa w ofercie tego japońskiego producenta łańcuchów napędowych. Swoimi parametrami przewyższają go jedynie łańcuchy serii ZXW, które seryjnie trafiają do najcięższych i najmocniejszych motocykli produkowanych obecnie nie tylko w Japonii. 

Co ważne, seria GXW, która jest dostępna na rynku zamienników odpowiada dokładnie tym łańcuchom, które są montowane w fabrykach motocykli. Dzięki temu, klienci montujący ten rodzaj łańcucha mają 100% gwarancję jakości.

Uszczelnienie XW-ring, to w chwili obecnej najlepsze na świecie rozwiązanie gwarantujące wydłużenie żywotności łańcucha. W stosunku do łańcucha O-ringowego wynosi ono nieco ponad 50%. Łańcuch GXW powstał przy współudziale inżynierów działu Race firmy RK, którzy wspierają swoją pomocą zespoły wyścigowe niemalże na całym świecie."

Boso, ale w ostrogach.

Awatar użytkownika
QraC
A+B
Posty: 880
Rejestracja: 29 wrz 2016, 19:50
Lokalizacja: Rzeszów
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: QraC » 15 sty 2019, 16:56

Nie przesadzałbym z tym smarowaniem co do kilometra....

W dłuższych trasach łańcuch smarowałem na wieczór po przejechanych kilkuset, a czasem i do tysiąca, kilometrach. Deszczu również zasmakował wiele i nie psikałem go co chwilę jak przestało padać... przetrwał ze mną 34.000 km... chyba niezły wynik?
Kawasaki ER5 -->> Suzuki GSF 600 Bandit -->> Suzuki V-Strom 650 XT - NA SPRZEDAŻ !!! -->> Suzuki V-Strom 1000

Ride Through Life

Awatar użytkownika
Mati!
A2
Posty: 239
Rejestracja: 02 paź 2016, 15:39
Lokalizacja: Olkusz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: Mati! » 15 sty 2019, 21:12

Zalezy gdzie sie jezdzi. Na szutrowych odcinkach lancuch szybciej "schnie", szarpanie tez go dobija.
DL650K7 -> Hayabusa K6 :o

Awatar użytkownika
NIKT
A2
Posty: 168
Rejestracja: 17 sie 2017, 10:22
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: BMW R 1200 GS Rallye - pierwsze wrażenia z jazdy królem turystyków ;)

Postautor: NIKT » 15 sty 2019, 21:19

Jak ktos ma zamilowanie do offroadu i jezdzi szutry i teren to kupuje lancuch bezringowy. Nie zniszcza sie uszczelniacze bo ich nie ma, a caly syf bedzie zmielony i wylatuje w postaci pylu.
Poza tym jest najtanszy o polowe.
Za lancuch bezringowy 116 ogniw 520 RK placilem ok 200 zl..

Boso, ale w ostrogach.


Wróć do „Motocykle niesłuszne (czyli nie V-strom)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości