Ja tam myślę, że GS to już swego rodzaju "stan umysłu". Jak ktoś ma worek hajsu i chce sobie kupić "najlepszy motocykl ADV jaki jest" to kupuje GSa. Byłem na dłuższym wyjeździe takim znajomkiem, który miał świeżutkiego 1250 Adventure pod tyłkiem. I nie ogarniał 70% jego elektroniki, trybów jazdy, zawieszenia itd... A jak na tym siadłem, żeby mu przejechać jeden trudniejszy fragment gdzie utknął, to... serdecznie podziękuję. Telepie się toto jak snopowiązałka!
Tak więc GS to specyficzny motocykl, nie dla każdego. I poszukiwanie GS-killera to bzdura, bo nie da się takiego czegoś zrobić. Jeden kupuje Audi, drugi Mercedesa a trzeci BMW i nie przekonasz do zmiany preferencji.
Ja jestem zdania, że w tym momencie nie robi się już złych motocykli. Każdy jest dobry, każdy będzie spełniał swoje zadanie i każdy będzie w czymś lepszy, a w czymś gorszy. Cały segment dużych ADV jest mocno zróżnicowany. Są ostre asfaltowe poganiacze typu Multistrada, są terenowo zorientowane maszyny na dużych kołach typu Afryka. Są niszowe marki dla indywidualistów np. Triumph czy KTM, jest słynąca z pancerności Super Tenera i rozsądny oferujący wiele za niewiele V-Strom. No i jest on, VW Passat motocyklizmu, Jego Wysokość GS.
Najfajniejsze, że każdy dokonuje wyboru sam, i że jest w czym wybierać
