
Są jak jakieś filmiki na necie bo czuję się jak przed szafą z Ikea

Ja ogarnalem sam, ale tez prosilem wstepnie kumpla - jak kupilem przyrzad do zakladania sprezyn, to poszlo jak z platka
Dokręcając na konkretny moment często łapię sie na tym, ze na wyczucie dokręcił bym mocniej tak na wszelki wypadekJARON pisze:Ja tam nigdy w życiu nie miałem klucza dynamometrycznego,a i na to niebieskie do gwintów mi szkoda kasy było.I jakoś nic nie odpada. Po prostu dokręcać trzeba mocno ale z wyczuciem. Bez przesady tu nie ma co kombinować, Jedynie do gwintów miedzianych,mosiężnych i kalamitek to zawsze trochę trzeba się wysilić,a raczej skupić na sile przykładanej do klucza.
Niekoniecznie. Są spece, co mają to tego talent.