Dopieszczania Ziutka ciąg dalszy.
Ponieważ mam w planach nauczyć się obsługi szprych w motórze samodzielnie, postanowiłem kupić do warsztatu jeszcze jeden klucz dynamometryczny (mam już 3). W manualu serwisowym Suzuki nakazuje kontrolę i dociągnięcie szprych co 6000 km!
Vide:
post136863.html#p136863
Po kilku sezonach klucz się wróci.
Najmniejszy jaki mam to King Tony 5-25 Nm. Wg serwisówki szprychy dociąga się momentem 5,5 Nm, postanowiłem więc kupić taki 2-10. Jak wiadomo, narzędzia tego typu są najdokładniejsze gdy zakres jest nie za duży i nie działamy na granicy zakresów. Np. błąd pomiaru 4% dla 25 Nm to 1 Nm! Znając marketingowe wymogi, na pewno nie pochwalą się nigdzie na jakim zakresie jaki jest błąd. Ot, dołączą misterny certyfikat z kalibracji i wszystko. O dziwo, nigdzie nie znalazłem błędów Wery o której dalej - bardzo spodobał mi się ten kluczyk, choć dość drogi.
Po analizie rynku i opinii (tych sensownych w necie jak na lekarstwo), do finału konkurencji zakwalifikowałem dwa:
- Jonnesway T27010N 2-10 Nm - Allegro 289 PLN
- Wera 05075801001 Safe-Torque A2 2-12 Nm - Amazon 752 PLN (Allegro 920 PLN)
Trochę droga ta Wera, ale zawsze była to czołówka w tym temacie. Od 80 lat na całym świecie...

Już prawie miałem ją wziąć, ale poczytałem komentarze na Amazonie i się przeraziłem. Było wiele przypadków, że klucze szybko się psuły, skala w środku odpadała i latała, no masakra...
Zatem wziąłem sprawdzonego Jonneswaya. 3 razy tańszy i nikt w komentarzach nie narzekał na niego. Błąd podają jako dokładność +/- 4%, więc w interesujących mnie zakresach jest spoko. Od wielu lat używam swoje trzy King Tony i nigdy mnie nie zawiodły.
Jakby co, sprawdzenie dokładności kalibracji można zrobić samemu kawałkiem metrowej rurki z przyspawaną śrubą na klucz z jednej strony i wagą z drugiej.
PS
W warsztacie unikam jak ognia wszelkich nowoczesnych narzędzi cyfrowych ze skalą elektroniczną, chyba że nie ma wyjścia (multimetr, oscyloskop, twardościomierz, obrotomierz, pirometr). Mam jedną taką suwmiarkę na bateryjki, ale na co dzień używam pięć innych analogowych, a ta leży, bo kilka razy przy toczeniu bardzo się na niej zawiodłem. Fakt że to jest suwmiarka budżetowa, ale na profesjonalne za kilka tysięcy w moim hobby mnie nie stać.
Cool
