Zaraz, zaraz, wyjaśnijmy jedno! V-Strom jest niezwykle wdzięcznym i trwałym motocyklem, o ile jest regularnie serwisowany, tzn. wykonywane są przewidziane przez producenta przeglądy, regulacje i wymieniane zużyte części eksploatacyjne i zamienne. Niezależnie od tego motocykl zużywa się - jedne jego elementy szybciej, drugie wolniej. Patrząc na przebieg 54 tys. km, to faktycznie dla silnika, skrzyni biegów, to nie jest dużo - znane są przebiegi z trzema zerami w tysiącach kilometrów.
Ale, przy tym przebiegu może być już do wymiany kilka poważniejszych, a tym samym droższych części. Ja sprzedawałem swojego też jak miał około 50-52 tys. km i trochę wcześniej wymienione było łożysko główki ramy, któreś łożysko w kole, wymieniony był uszczelniacz popychacza sprzęgła i wałka zdawczego, były już pierwsze problemy z przyciskiem rozrusznika, no i do wymiany była już tylna tarcza hamulcowa (a jak tarcza, to i klocki). I generalnie to nie był dla mnie problem - motocykl miał być sprawny i niezawodny, żebym nie miał problemów podczas swoich wypraw. Od razu dodam, że jeżdżę asfaltowo.
Poza tym, przy 48 tys. km powinien zostać zrobiony tzw. duży przegląd z kontrolą/regulacją zaworów, synchronizacją przepustnic - pytanie czy został zrobiony w związku z planami sprzedaży moto. 54 tys. km to już pora na następny przegląd i czasem potrzeba dokonać kolejnej wymiany napędu.
Reasumując: jeśli motocykl jest zadbany, jest do niego wiarygodna dokumentacja serwisowa dokładnie opisująca historię wymian części i przeglądów, i nie jest on wystawiony na sprzedaż dlatego, że dotychczasowy właściciel wolał uniknąć wydatków (czyli nie wymaga na dzień dobry wymiany całej litanii części eksploatacyjnych), to nie masz się czego obawiać. Taki przebieg dla V-Stroma nie jest niczym groźnym, ani wyjątkowym. A jeśli będzie jednak coś do wymiany, to nie ma co się bać, trzeba tylko wynegocjować lepszą cenę

Głupio by było, gdybyś za V-Stroma zapłacił 15 kPLN, a za chwilę zostawił w serwisie następne 3 klocki
Moja opinia opiera się na doświadczeniach z "małym" V-Stromem pierwszej generacji. W "dużym" trzeba brać pod uwagę problemy z koszem sprzęgłowym, w nowych modelach może coś jeszcze, ale tego nie wiem, nie znam się
