Strona 1 z 1

Bipoiler

: 19 kwie 2025, 11:08
autor: Bip
Jako, ze nie chce sie doktoryzowac ze Scotoilera, to zrobilem swoja wersje, na grawitacje :D
Przepis: bierzemy internet i kupujemy pojemnik na plyn hamulcowy wedle swojego widzimisie estetycznego. Ja wybralem w czarnym, w alu, w zakretce :lol:
Pojemnik od dolu ma krociec, na ktorym mozna naciac gwint zewnetrzny M6. Gwint wystaje zdolu z malej "fazki" o srednicy 9mm. W plastikowej oslonie lancucha trzeba wywiercic otwor fi 10mm, od gory osadzic pojemnik nad zebatka, od dolu dokrecic nakretka. Otwor w pojemniku jest fabrycznie za duzy, ma 4mm srednicy, wiec trzeba wlozyc kawalek rurki plastikowej, najlepiej ze starego wkladu do piora kulkowego. Od dolu od zewnatrz mozna naciagnac rurke fi6 -fi8mm o dlugosci 4-5 cm i zacisnac obejma. Ona zapewni na sztywno nakraplanie oleju centralnie tuz nad lancuchem. Po zmniejszeniu srednicy do ok 2mm wystarczy przed odjazdem wlac do pojemnika ok 1/3 jego pojemnosci zbiorniczka i zakreciec. Czestotliwosc wykraplania zapewnia 3-5 minut rozprowadzania oleju po wierzchu lancucha. Wlanie calego pojemniczka daje tylko efekt rozbryzgiwania po obreczy. Po 2 miesiacach uzytkowania nie mam uwag, nic sie nie poluzowalo, odpadlo lub zatkalo. Olej splywa grawitacyjnie, stosuje ten do pil lancuchowych biodegradowalny, bo z postepujaca biodegradacja odpadaja tez zanieczyszczenia.
W razie biedy, mozna i olejem po rybie w puszce zalac :lol:

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 14:48
autor: Centrino
Pomysł jest OK ale czy w zasadzie jest sens montażu takiej olejarki??
Wlewasz olej, ten olej po chwili skapie na łańcuch i co dalej??
Po drodze musisz dolewać jak jedziesz gdzieś dalej.
Wg mnie nieco mija się to z celem ale generalnie OK

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 14:58
autor: biblo
Smarowanie jest prostsze, bo samo się robi 8-) szczególnie jak nie masz centralki...

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 15:00
autor: crimson
Dobry pomysł na umiejscowienie końcówki smarującej. Jest potencjał do usprawniania, np.żeby na postoju nie kapało

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 15:20
autor: biblo
O ile rozumiem intencję wynalazcy ;) tam wlewa się porcyjkę na jedno smarowanie i od razu rusza, żeby w ciągu 3-5 minut ten olej spłynął i nasmarował cały łańcuch... A po (nie pamiętam) 500 km ponawia operację. Proste jak drut :D

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 15:25
autor: crimson
biblo pisze:
19 kwie 2025, 15:20
O ile rozumiem intencję wynalazcy ;) tam wlewa się porcyjkę na jedno smarowanie i od razu rusza, żeby w ciągu 3-5 minut ten olej spłynął i nasmarował cały łańcuch... A po (nie pamiętam) 500 km ponawia operację. Proste jak drut :D
A ok, to może być słuszna koncepcja :)

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 18:22
autor: Bip
crimson pisze:
19 kwie 2025, 15:00
Dobry pomysł na umiejscowienie końcówki smarującej. Jest potencjał do usprawniania, np.żeby na postoju nie kapało
Bez obaw, na postoju grawitacje się wyłącza ;-)

Re: Bipoiler

: 19 kwie 2025, 19:22
autor: f_ranek
I to jest dobra koncepcja, bo w przypadku gleby się nie uszkodzi :)