Motocykl na pierwszy rzut oka prezentuje się świetnie, sprzęt posiada czterocylindrowy rzędowy silnik o pojemności 948 cm3 i mocy 111 KM (przy 8500 obr/min), który uzyskuje maksymalny moment obrotowym 98.5 Nm (przy 6500 obr/min), do tego mamy sprzęgło antyhoppingowe, świetne hamulce (z przodu dwie tarcze 300 mm i zaciski cztero-tłoczkowe radialne), rama oczywiście stalowa kratownicowa, motocykl waży 215 kg. zalany płynami, a jego zbiornik ma pojemność 17 litrów, całe oświetlenie w technologii LED.
Coś co od razu mi się spodobało to mega wygodna pozycja ze standardową kanapą jak w WSK
Po zaledwie kilku kilometrach poczułem się na nim jak na swojej Suzi, pewność dawało podparcie pełną stopą z obu stron motocykla i wyprostowana, wygodna pozycja za kierą.
Już dawno nie jeździłem motocyklem z silnikiem rzędowym z taką elastycznością, przy której nasze DL-e zostają daleko w tyle.. stosunkowo krótkie zestopniowanie biegów od 1-5 i długi bieg 6 pozwalają na fajna płynną jazdę z niewielkimi obrotami silnika, ten nie protestuje jeśli trzymamy go na 2'500 obr/min, przy czym motor budzi się przy 3'000 obr. i już wtedy można skutecznie wyprzedzać z całkiem niezłą dynamiką, oczywiście powyżej 120 km/godz. wiatr chce nas zdmuchnąć..ale to normalka przy naked-ach.
Jeździłem tym sprzętem zarówno po mieście jak i na bocznych drogach wokół Krakowa, zarówno w zakrętach jaki i na prostych prowadzi się świetnie, ma także niezłego kopa na starcie ze świateł i tak dla przykładu - na jednym ze skrzyżowań stanął obok rider na Suzi DL-1000 (starszy model), ruszyliśmy razem z kopa, ale litr od Suzuki odpadł po kilkunastu metrach czemu też nie można się dziwić, wszak konstrukcyjnie nasze V-ki mają już na karku kilkanaście lat..
Kawasaki w ostatnim roku poczyniło duże postępy, sporo nowych modeli (ale niestety nie w klasie Adventure, tu dalej są w d....), tym niemniej nowy Z900 RS jest mega fajnym motocyklem dającym sporo frajdy z jazdy, którym możemy się nieźle lansować..
Ogólnie sprzęt wygląda świetnie, choć ma kilka minusów jak choćby nieco za bardzo wystająca na boki chłodnica, czy plastikowy dyndający nad kierą zbiorniczek płynu hamulcowego rodem z Chin
Kawasaki niestety jako jedyna japońska firma zmusza klientów by przeglądy swoich motocykli wykonywali po staremu czyli co 6'000 km. lub co rok, przy czym wszystkie są płatne około 850 zł. a co dwa lata lub 12'000 km. jest nieco drożej (ponad 1000 zł.) bo.. wymieniają komplet świec irydowych, za to sprawdzenie i ewentualna regulacja zaworów po 48'000 km.
Gdyby ktoś był zainteresowany zakupem, to nowe motocykle Z900 RS z rocznika 2017 mają przedłużoną gwarancję fabryczną do 4 lat.
Pod tym wątkiem wkrótce opublikuję filmik z jazdy testowej nowym Kawasaki Z900 RS
KIlka zdjęć maszyny poniżej (mnie najbardziej podoba się wersja w czerwieni)
Pozdrówko
