Spalony alternator/Naprawa

Czyli o wszystkim co związane jest z elektryką
hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Witam.

Cala sytuacja rozpoczela sie 16.03.2017r. Posiadam wyswietlacz biegow wraz z woltomierzem wiec znam mniej wiecej stan ladowania akumulatora. Rano wyjechalem do pracy, wsio bylo ok, zero problemow z odpalaniem, aku ladnie krecilo. Napiecie ladowania przy okolo 4k - 5k obrotow ksiazkowe 14,2 do 14,5 max. Wracajac z pracy zauwazylem pewna zmiane(ale tylko w ladowaniu, samo moto chodzilo ok, bez zarzutu), napiecie ladowania maksymalnie osiagalo 13,5V. Troszke poczytalem, posprawdzalem i znalazlem gdzies porady ze spadek napiecia ladowania moze wskazywac rowniez na wadliwy akumulator. Podmienilem od innego motocykla, niestety bez rezultatu. Wiec zostala opcja sprawdzenia alternatora i regulatora.

Serwisowka w dlon i do dziela.
W ww ksiazeczce jest info ze wystarczy zdjac boczek i dostaniemy sie do kostek przy regulatorze(jedna od alternatora, a druga to wyjscie na instalacie moto). To niestety ale klamstwo(nie wiem czy zamierzone :) ). Nie bede ukrywal ze probowalem bo wizja rozkrecania calego moto srednio mnie interesowala, tymbardziej ze mialem tylko zmierzyc napiecie na alternatorze. Niestety ale musialem odkrecic boczki, zdjac bak, airbox dopiero moglem dostac sie do kostek przy regulatorze.

FOTO_1
regulator.JPG
regulator.JPG (110.16 KiB) Przejrzano 4885 razy
Powyzej mamy foto regulatora, jak juz rozkrecilem cale moto by dostac sie do kostek to postanowilem odwrocic regulator tak by kabelki byly na dole(tak jak na zdjeciu) a nie u gory. Dzieki temu dostep do kostek jest jak na zdjeciu.

FOTO_2
kostka_alternatora.JPG
kostka_alternatora.JPG (88.82 KiB) Przejrzano 4884 razy
Powyzej zdjecie kostki alternatora, aby sprawdzic czy jest ok nalezy:
1. Rozpiac kostke pomiedzy altenatorem a regulatorem(foto powyzej)
2. Odpalic moto (pamietajcie by aku bylo dobrze naladowane gdyz odpinamy ladowanie wiec cala elektryka bedzie ciagla z aku)
3. Woltomierz ustawic na zakres 200V(Zmienne).
4. W kostce mamy 3 zaciski. Mierzymy napiecie pomiedzy zaciskami(nie do masy)(kazdy z kazym, w sumie 3 pomiary).

Wedlug serwisowki sprawdzamy przy 5k obrotow napiecie i powinno ono wynosic conajmniej 60V. Pomiary u mnie wykazaly odpowiednio 30V 45V i 60V(przy 5k oborotow). (10,5V 15,5V oraz 20V to sa pomiary na jalowym, pisze gdyby ktos chcial porownac).

Wiec diagnoza dosc prosta, padl alternator ktory ponoc w modelach 650 jest bezawaryjny a sytuacja w ktorej juz zdarzy sie ww awaria byla porownana do wygrania w totka :). No coz szkoda ze nie gram :P.

Zabieramy sie do rozbiorki. Jesli by ktos nie wiedzial to alternator znajduje sie(zakladajac ze siedzimy na motocyklu) z lewej strony motocykla.

1. Odkrecamy oslone zebatki zdawczej(wysprzeglika).

FOTO_3
wysprzeglik.JPG
wysprzeglik.JPG (126.62 KiB) Przejrzano 4882 razy
2. Nastepnie odkrecamy wysprzeglik(2 srubki) oraz linke sprzegla ktora jest przykrecona do dekla alternatora.
3. Kolejna czynnoscia jest odkrecenie samego dekla. Jest tam okolo 10 srubek z czego 2 sa dlugie( to te obok wysprzeglika oraz 2 posiadaja dodatkowe podkladki i sa to srubki bezposrednio przy zaslepce(nie znam fachowej nazwy) w ktora spogladamy jak robimy regulacje luzow zaworowych). Wazna rzecz, w momencie sciagania dekla podlozcie sobie jakies naczynie na olej ktory wyleje sie z silnika(Okolo 1L jak moto stoi na stopce bocznej). Chyba ze macie mozliwosc pochylenia motocykla w druga strone. Aby zdjac dekiel pamietajcie rowniez o "uwolnieniu" przewodu od alternatora. Kostka ktora widac na foto jest polaczona z regulatorem, nalezy pamietac jeszcze o drugiej kostce(dwa przewody, bialy i zielony) ktora rowniez wychodzi z alternatora i trzeba ja odpiac. Tam jest magnes wiec trzeba uzyc troche sily by zdjac dekiel :).

FOTO_4
kolomasowe.JPG
kolomasowe.JPG (148.06 KiB) Przejrzano 4882 razy
4. Uszczelka jest chyba papierowa i rozleciala sie doszczetnie. Wiec od razu zakupcie sobie uszczelke w aso(+- 45zl ) albo gdzie tam chcecie.

FOTO_5
dekiel_alternatora.JPG
dekiel_alternatora.JPG (142.59 KiB) Przejrzano 4880 razy
5. Powyzej znajduje sie dekiel wraz z alternatorem(juz sprawnym, niestety nie posiadam zdjecia dekla z uszkodzonym alternatorem) oraz z zalozoną nowa uszczelka. W rece trzymam tuleje ktora powinna znajdowac sie w otworze do ktorego przylega(przy demontazu dekla byla wlasnie w nim). Na tej tuleji pracuje ta mala zebatka ktora jest widoczna na FOTO_4 z lewej strony. Aby zdemontowac alternator nalezy wykrecic 3 srubki(imbusowe) ktorymi jest przykrecony. Nastepnie pare centymetrow po prawej mamy kolejne 2 srubki imbusowe ktore rowniez odkrecamy. Znajduje sie tam blaszka ktora "trzyma" przewod. Na granicy dekla( na zdjeciu tego nie widac bo przykrywa uszczelka, ale chodzi o prawy gorny rog zdjecia) znajduje sie guma w ktora sa wtopione przewody i ta gume nalezy delikatnie :) wyszarpac z dekla by calkowicie zdemontowac alternator. W momencie skladania wszystkiego do kupy zalecam wlozenie tuleji w zebatke gdyz inaczej bedzie ciezko zalozyc dekiel(ta mala zebatka w momencie demontazu dekla przesunela sie i trzeba troszke pomanipulowac kolem masowym by ladnie zaczela licowac z otworem w ktory ma wejsc wlasnie tuleja ).

Nastepnie tak przygotowany alternator wysylamy do magika ktory zajmuje sie przewijaniem, no chyba ze mamy flote na nowy alternator to mozemy zawsze udac sie do aso i przy zakupie uszczelki od razu kupic alternator( 1200 zl :) ).

Ja skorzystalem z uslug tego Pana, naprawde fachowa robota, wyslalem w piatek(17.03) a otrzymalem w czwartek(23.03).
PU "Guwer"
Mariusz Szmid
503 038 126
ul. Wiejska 117
44-323 Gogołowa

Koszt to 170zl + przesylka


FOTO_6
upalony_alternator.jpg
upalony_alternator.jpg (145.7 KiB) Przejrzano 4880 razy
6. Powyzej zdjecie upalonego alternatora

7. Tak jak napisalem powyzej alternator przyszedl w czwartek wiec od razu rozpoczalem montaz. O czym nalezy pamietac. Tak jak wsponialem montaz tuleji w zebatce znacznie ulatwi zalozenie dekla ponizej wrzucam zdjecie z wlozona tuleja.

FOTO_7
zebatkatuleja.JPG
zebatkatuleja.JPG (128.73 KiB) Przejrzano 4878 razy
8. Jak wszystko bedzie poprawnie na miejscu zalozone to dekiel praktycznie sam wskakuje na miejsce, wrecz jest wciagniety :).
9. Po zlozeniu wszystkiego do kupy przypominam o dolewce oleju ktory sie wylal, zebyscie nie odpalili silnika z niedoborem oleju :)
10. Wiec kwestia pomiarow. Wykonujemy je dokladnie tak jak poprzednio. Zakres 200V(Zmienne) i Mierzymy na kostce z trzema zaciskami, ta druga kostke o ktorej pisalem wyzej(2 kabelki bialy i zielony) nalezy podlaczyc inaczej moto nie odpali. Oto wynik na jalowych na kazdym z 3 zaciskow:

FOTO_8
pomiarokalternatorjalowe.JPG
pomiarokalternatorjalowe.JPG (92.87 KiB) Przejrzano 4878 razy
FOTO_9
pomiarokalternator5k_obr.JPG
pomiarokalternator5k_obr.JPG (102.29 KiB) Przejrzano 4878 razy
11. Oraz przy 5k obrotow(powyzej), jesli zle widac to tam jest 105V. Nastepnie spinamy wszystko ladujemy aku i nawijamy kilometry :). Napiecie na akumulatorze, po podlaczeniu altka do instalacji, zaraz po odpaleniu wynosi okolo 12,8V i powoli rosnie az do okolo 13,5 ale w momencie delikatnego odkrecenia manety od razu wskakuje ponad 14V.

Chcialbym jeszcze co nieco napisac o magiku od alternatorow. Zapytalem go czy czesto mu sie zdarza przewijac altki od vstromow i powiedzial ze niestety ale coraz czesciej. Wiec kolejna rzecza o ktora wypytalem to czemu tak sie dzieje. Z jego informacji glowna przyczyna sa zasiarczone akumulatory. To co teraz napisze to praktycznie jego slowa , jesli cos przekrecilem to przepraszam, nieumyslnie.

Dobry akumulator charakteryzuje sie tym iz po naladowaniu, wpinamy sie szeregowo z amperomierzem pomiedzy aku a prostownik i taki akumulator nie ciagnie za duzo pradu(gdyz jest naladowany). Zasiarczony akumulator bedzie ciagnal caly czas prad dodatkowo obciazajac wlasnie alternator. Jaki i caly uklad alternator<>regulator<>aku. Przeprowadzalem taki test. Naladowalem aku na full i zostawilem na noc. Nastepnego dnia sprawdzilem napiecie na aku -> 12,8V(wiec naladowany), podpialem prostownik, wpialem sie szeregowo amperomierzem i wynik jaki mialem to 0,8A i powoli spadal do 0,7. Zaznaczam ze naladowane aku i naprawde tylko 12h od ladowania. Po rozmowie z P. Marcinem zalecil, zastanowienie sie nad wymiana aku. Pomimo tego aku zachowuje sie bardzo dobrze, kreci silnikiem jak wsciekle nie musze doladowywac(poza okresem zimowym oczywiscie) ogolnie wyglada ok. Daje do myslenia fakt ze naladowane aku po paru godzinach nadal ciagnie te 0,7-0,8 A. Wolny kraj wybor nalezy do nas czy wymienic w takim przypadku czy nie :). Mozna dyskutowac.

Wydaje mi sie ze to wszystko, jakbym cos pominal albo napisal z dupy, dajcie znac poprawie. Przepraszam za szkolne bledy albo nazywanie rzeczy nie tak jak sie nazywaja albo nawet wogole ich nie nazywanie :), nie jestem mechanikiem, raczej hobbystycznie grzebie przy moto.


KONIEC :).
Ostatnio zmieniony 26 mar 2017, 20:11 przez hawel, łącznie zmieniany 2 razy.
Ocena: 23.52941%



Tags:

Awatar użytkownika
Centrino
Administrator
Posty: 5064
Rejestracja: 30 wrz 2016, 17:55
Lokalizacja: DLU

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: Centrino »

Dobra robota.
Ile kosztowało przewinięcie alternatora??


JAWA 350TS -> BMW F650 -> DL650 AK8 -> DL1050XT

Części, akcesoria motocyklowe https://dlmoto.pl/

hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Koszt przewiniecia to jakies 170zl + przesylka w obie strony.



Awatar użytkownika
kalinago
A2
Posty: 124
Rejestracja: 21 lis 2016, 19:24
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: kalinago »

To alternator w v-stromie chodzi zanurzony w oleju ??? :o
Ten pomiar napięć to do masy czy między sobą ?



hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Alternator chodzi w oleju. I pomiar napiec na altku pomiedzy zaciskami, nie do masy.
Ocena: 5.88235%



hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Niestety jest tak jak mowil magik z jastrzebia, aku to trup. Dzisiaj pojechalem pozalatwiac pare spraw, w pierwsza strone wsio ok, ladowanie w okolicy 14,2 - 14,4, jak wracalem to juz max 13,5V. W domu podmienilem aku z SV'ki i tam wsio ok, 14,4, a na aku vstromowym padaka(12,5 - 13,5). Zakupilem nowe aku i jest igla. Wiec mozliwe ze bylo tak jak powiedzial magik, ze zasiarczony aku wykonczyl alternator. Wiec warto na to zwracac uwage. Dodatkowo zaznacze ze aku(oczywiscie to stare aku) kreci bez problemu, trzyma napiecie na zgaszonym moto 12,8. Przy odpalaniu nie spada ponizej 10,5V ale niestety na ladowaniu z alternatora max 13,5V. Takze warto co jakis czas sprawdzac ladowanie aby sie nie obudzic z reka w nocniku.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 27 mar 2017, 21:51 przez hawel, łącznie zmieniany 1 raz.



Suszny
A
Posty: 345
Rejestracja: 13 paź 2016, 15:44

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: Suszny »

Dobrze, że konkurs już się zakończył bo odebrałbyś mi nagrodę :D Świetny temat, wszystko wyjaśnione !
A z tym zasiarczeniem aku to ciekawa sprawa, sam muszę u siebie sprawdzić.


V-strom 650 K5

Online
prebenny
A+B+C
Posty: 1747
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: prebenny »

Zastanawiam się tylko jakim cudem miałby akumulator wykończyć alternator?


Kymco Downtown 350i

hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Z tego co mi gosc wyjasnil to przez to ze jest zasiarczony to nawet gdy jest w pelni naladowany pobiera prad nawet ponad 1A, i to mowimy o sytuacji gdy podlaczysz prostownik juz do naladowanego aku, w momencie gdy przekrecalem kluczyk stacyjki w pozycje "on"(bez odpalenia) to pobor pradu z prostownika wynosil juz okolo 4A-5A wiec mogl dosc mocno obciazac alternator. Nie jestem elektrykiem ale w tym co mowi ten gosc jest jakas logika wiec mozliwe ze ma racje. Na chlopski rozum naladowany aku nie powinien pobierac pradu gdyz ..... jest naladowany :). Cholera wie



Awatar użytkownika
stasiek
A+B
Posty: 500
Rejestracja: 22 wrz 2016, 10:21

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: stasiek »

Fajny opis :) - ob mnie to nie spotkało



Awatar użytkownika
kitza
A2
Posty: 266
Rejestracja: 30 wrz 2016, 21:16
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: kitza »

Panowie, zamontowałem sobie wczoraj woltomierz i mam pytanie gdzie go najlepiej podpiąć?
Na wyjściu z regulatora, do klem po przekaźniku czy może gdziekolwiek, gdzie pojawia się napięcie po przekręceniu kluczyka?


Romet Komar -> Suzuki GSF 600 Bandit -> Suzuki V-Strom 1000

Online
prebenny
A+B+C
Posty: 1747
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: prebenny »

Ja bym podpiął do akumulatora - w końcu tam najbardziej nas interesuje napięcie (chyba ;) ).
Ocena: 5.88235%


Kymco Downtown 350i

Awatar użytkownika
kitza
A2
Posty: 266
Rejestracja: 30 wrz 2016, 21:16
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: kitza »

Najbardziej to mnie interesuje wczesne wychwycenie ewentualnych problemów z ładowaniem albo regulatorem napięcia.
Na logikę wydaje mi się, że gdziekolwiek podepnę będzie to samo ale pewności nie mam bo się na tym nie znam :)


Romet Komar -> Suzuki GSF 600 Bandit -> Suzuki V-Strom 1000

hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Siema.

Ja mam podpiete pod akumulator, i jak tylko sfajczyl sie alternator to wiedzialem gdyz max napiecie ladowania jakie osiagal regulator to bylo 13,5 czy cos kolo tego. Jak tylko spadlo to zaczalem sprawdzac.



Awatar użytkownika
kitza
A2
Posty: 266
Rejestracja: 30 wrz 2016, 21:16
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: kitza »

Podpiąłem przez przekaźnik do akumulatora.
Zastanawia mnie jedna rzecz. Na wolnych obrotach woltomierz pokazuje ok. 14,5 V, a po wkręceniu na 5000 rpm napięcie spada na 13,8 V, a powinno być raczej odwrotnie.
W czym może być problem?
Na początku sezonu sprawdzałem alternator i wyglądał ok. Magnesy na swoich miejscach, uzwojenie nie sfajczone.


Romet Komar -> Suzuki GSF 600 Bandit -> Suzuki V-Strom 1000

hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

Witam.

Odepnij sobie alternator od regulatora i go przemierz przy jalowych oraz przy 5k obrotow. Moze jest z nim cos nie tak. A moze problem jest z samym regulatorem. Moze gdy dostaje duzo wieksze napiecie od alternatora to "glupieje" i na instalacje podaje jakies nietypowe napiecie -> 13,5.

Pozdro



Online
prebenny
A+B+C
Posty: 1747
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: prebenny »

Z ciekawostek dodam, że w L2 kostka jest osiągalna bez rozkręcania czegokolwiek (może to przez to, że wymieniali mi stojan i odwrócili kostkę). Trochę gmole mi przeszkadzały ale mam małe łapki więc z pomocą śrubokręta dałem radę je rozpiąć.

Druga ciekawostka - wszystkie 3 pomiary wykazywały około 75V przy 5.000 rpm.


Kymco Downtown 350i

Remol71
A+B
Posty: 831
Rejestracja: 04 paź 2016, 15:24

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: Remol71 »

Ciekawa teoria, ale to jest prądnica 3-fazowa ze wzbudzeniem magnesem stałym. Ilość wytwarzanej energii zależy tylko od obrotów. Szybciej kręcisz, wyższe napięcie, co widać na pomiarach. Nie zależy od obciążenia. Jeśli urządzenia w motocyklu pobierają mało prądu, to reszta odłoży się na radiatorze regulatora. To niestety nie jest alternator w samochodzie, gdzie regulator pilnuje prądu wzbudzenia w zależności od aktualnego zapotrzebowania odbiorników na energię.



hawel
A1
Posty: 22
Rejestracja: 05 paź 2016, 07:58

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: hawel »

prebenny pisze:Z ciekawostek dodam, że w L2 kostka jest osiągalna bez rozkręcania czegokolwiek (może to przez to, że wymieniali mi stojan i odwrócili kostkę). Trochę gmole mi przeszkadzały ale mam małe łapki więc z pomocą śrubokręta dałem radę je rozpiąć.

Druga ciekawostka - wszystkie 3 pomiary wykazywały około 75V przy 5.000 rpm.
To troche inaczej niz u mnie. U mnie przy 5k obrotow ponad 100V mialem w kazdej kombinacji.



kacpizpolski
AM
Posty: 16
Rejestracja: 01 mar 2017, 09:18
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Spalony alternator/Naprawa

Post autor: kacpizpolski »

Koledzy, na wstępie przepraszam za odkopywanie starego tematu.

W moim DL1000 skończyło się ładowanie. Akumulator na zgaszonym motocyklu 12,2V. Akumulator na odpalonym motocyklu 11,9V (zmiana obrotów silnika nie ma najmniejszego wpływu na napięcie).
Zgodnie z serwisówką mierzyłem regulator napięcia i wartości odpowiednie. Dla pewności sprawdzałem z innym regulatorem (nowy zamiennik) - żadnych zmian.

Pomiar alternatora przy 5000rpm wykazał wartości około 52V; 52V; 62V (wiadomo że wyniki są +/- 3 wolty, gdyż nie byłem w stanie idealnie utrzymać takich samych obrotów manetką). Wiem że to nieco niższe wartości, ale czy różnica jest aż taka zeby ładowania nie było wcale?

Co polecicie - wyjmować alternator, czy raczej skupić się na szukaniu luźnego/pogryzionego kabla? A może jest gdzieś bezpiecznik "od ładowania" który znajduje się poza główną skrzynką bezpieczników?

Walczę z nim od dobrych kilku dni - doradźcie coś...
Dodam tylko że jest to Suzuki Dl1000 z roku 2004 z przebiegiem 66.666km (tak, motocykl mi "zmarł" przy tym przebiegu i już nie chciał odpalić).
Sam nie wiem co mam o tym myśleć...
Sam nie wiem co mam o tym myśleć...
P_20180601_195530_vHDR_Auto.jpg (155.58 KiB) Przejrzano 3108 razy
Dobrze, że są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie...
Dobrze, że są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie...


DL1000K3 // Gdańsk - Legnica

ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat elektryczny”