Cala sytuacja rozpoczela sie 16.03.2017r. Posiadam wyswietlacz biegow wraz z woltomierzem wiec znam mniej wiecej stan ladowania akumulatora. Rano wyjechalem do pracy, wsio bylo ok, zero problemow z odpalaniem, aku ladnie krecilo. Napiecie ladowania przy okolo 4k - 5k obrotow ksiazkowe 14,2 do 14,5 max. Wracajac z pracy zauwazylem pewna zmiane(ale tylko w ladowaniu, samo moto chodzilo ok, bez zarzutu), napiecie ladowania maksymalnie osiagalo 13,5V. Troszke poczytalem, posprawdzalem i znalazlem gdzies porady ze spadek napiecia ladowania moze wskazywac rowniez na wadliwy akumulator. Podmienilem od innego motocykla, niestety bez rezultatu. Wiec zostala opcja sprawdzenia alternatora i regulatora.
Serwisowka w dlon i do dziela.
W ww ksiazeczce jest info ze wystarczy zdjac boczek i dostaniemy sie do kostek przy regulatorze(jedna od alternatora, a druga to wyjscie na instalacie moto). To niestety ale klamstwo(nie wiem czy zamierzone
FOTO_1 Powyzej mamy foto regulatora, jak juz rozkrecilem cale moto by dostac sie do kostek to postanowilem odwrocic regulator tak by kabelki byly na dole(tak jak na zdjeciu) a nie u gory. Dzieki temu dostep do kostek jest jak na zdjeciu.
FOTO_2 Powyzej zdjecie kostki alternatora, aby sprawdzic czy jest ok nalezy:
1. Rozpiac kostke pomiedzy altenatorem a regulatorem(foto powyzej)
2. Odpalic moto (pamietajcie by aku bylo dobrze naladowane gdyz odpinamy ladowanie wiec cala elektryka bedzie ciagla z aku)
3. Woltomierz ustawic na zakres 200V(Zmienne).
4. W kostce mamy 3 zaciski. Mierzymy napiecie pomiedzy zaciskami(nie do masy)(kazdy z kazym, w sumie 3 pomiary).
Wedlug serwisowki sprawdzamy przy 5k obrotow napiecie i powinno ono wynosic conajmniej 60V. Pomiary u mnie wykazaly odpowiednio 30V 45V i 60V(przy 5k oborotow). (10,5V 15,5V oraz 20V to sa pomiary na jalowym, pisze gdyby ktos chcial porownac).
Wiec diagnoza dosc prosta, padl alternator ktory ponoc w modelach 650 jest bezawaryjny a sytuacja w ktorej juz zdarzy sie ww awaria byla porownana do wygrania w totka
Zabieramy sie do rozbiorki. Jesli by ktos nie wiedzial to alternator znajduje sie(zakladajac ze siedzimy na motocyklu) z lewej strony motocykla.
1. Odkrecamy oslone zebatki zdawczej(wysprzeglika).
FOTO_3 2. Nastepnie odkrecamy wysprzeglik(2 srubki) oraz linke sprzegla ktora jest przykrecona do dekla alternatora.
3. Kolejna czynnoscia jest odkrecenie samego dekla. Jest tam okolo 10 srubek z czego 2 sa dlugie( to te obok wysprzeglika oraz 2 posiadaja dodatkowe podkladki i sa to srubki bezposrednio przy zaslepce(nie znam fachowej nazwy) w ktora spogladamy jak robimy regulacje luzow zaworowych). Wazna rzecz, w momencie sciagania dekla podlozcie sobie jakies naczynie na olej ktory wyleje sie z silnika(Okolo 1L jak moto stoi na stopce bocznej). Chyba ze macie mozliwosc pochylenia motocykla w druga strone. Aby zdjac dekiel pamietajcie rowniez o "uwolnieniu" przewodu od alternatora. Kostka ktora widac na foto jest polaczona z regulatorem, nalezy pamietac jeszcze o drugiej kostce(dwa przewody, bialy i zielony) ktora rowniez wychodzi z alternatora i trzeba ja odpiac. Tam jest magnes wiec trzeba uzyc troche sily by zdjac dekiel
FOTO_4 4. Uszczelka jest chyba papierowa i rozleciala sie doszczetnie. Wiec od razu zakupcie sobie uszczelke w aso(+- 45zl ) albo gdzie tam chcecie.
FOTO_5 5. Powyzej znajduje sie dekiel wraz z alternatorem(juz sprawnym, niestety nie posiadam zdjecia dekla z uszkodzonym alternatorem) oraz z zalozoną nowa uszczelka. W rece trzymam tuleje ktora powinna znajdowac sie w otworze do ktorego przylega(przy demontazu dekla byla wlasnie w nim). Na tej tuleji pracuje ta mala zebatka ktora jest widoczna na FOTO_4 z lewej strony. Aby zdemontowac alternator nalezy wykrecic 3 srubki(imbusowe) ktorymi jest przykrecony. Nastepnie pare centymetrow po prawej mamy kolejne 2 srubki imbusowe ktore rowniez odkrecamy. Znajduje sie tam blaszka ktora "trzyma" przewod. Na granicy dekla( na zdjeciu tego nie widac bo przykrywa uszczelka, ale chodzi o prawy gorny rog zdjecia) znajduje sie guma w ktora sa wtopione przewody i ta gume nalezy delikatnie
Nastepnie tak przygotowany alternator wysylamy do magika ktory zajmuje sie przewijaniem, no chyba ze mamy flote na nowy alternator to mozemy zawsze udac sie do aso i przy zakupie uszczelki od razu kupic alternator( 1200 zl
Ja skorzystalem z uslug tego Pana, naprawde fachowa robota, wyslalem w piatek(17.03) a otrzymalem w czwartek(23.03).
PU "Guwer"
Mariusz Szmid
503 038 126
ul. Wiejska 117
44-323 Gogołowa
Koszt to 170zl + przesylka
FOTO_6 6. Powyzej zdjecie upalonego alternatora
7. Tak jak napisalem powyzej alternator przyszedl w czwartek wiec od razu rozpoczalem montaz. O czym nalezy pamietac. Tak jak wsponialem montaz tuleji w zebatce znacznie ulatwi zalozenie dekla ponizej wrzucam zdjecie z wlozona tuleja.
FOTO_7 8. Jak wszystko bedzie poprawnie na miejscu zalozone to dekiel praktycznie sam wskakuje na miejsce, wrecz jest wciagniety
9. Po zlozeniu wszystkiego do kupy przypominam o dolewce oleju ktory sie wylal, zebyscie nie odpalili silnika z niedoborem oleju
10. Wiec kwestia pomiarow. Wykonujemy je dokladnie tak jak poprzednio. Zakres 200V(Zmienne) i Mierzymy na kostce z trzema zaciskami, ta druga kostke o ktorej pisalem wyzej(2 kabelki bialy i zielony) nalezy podlaczyc inaczej moto nie odpali. Oto wynik na jalowych na kazdym z 3 zaciskow:
FOTO_8 FOTO_9 11. Oraz przy 5k obrotow(powyzej), jesli zle widac to tam jest 105V. Nastepnie spinamy wszystko ladujemy aku i nawijamy kilometry
Chcialbym jeszcze co nieco napisac o magiku od alternatorow. Zapytalem go czy czesto mu sie zdarza przewijac altki od vstromow i powiedzial ze niestety ale coraz czesciej. Wiec kolejna rzecza o ktora wypytalem to czemu tak sie dzieje. Z jego informacji glowna przyczyna sa zasiarczone akumulatory. To co teraz napisze to praktycznie jego slowa , jesli cos przekrecilem to przepraszam, nieumyslnie.
Dobry akumulator charakteryzuje sie tym iz po naladowaniu, wpinamy sie szeregowo z amperomierzem pomiedzy aku a prostownik i taki akumulator nie ciagnie za duzo pradu(gdyz jest naladowany). Zasiarczony akumulator bedzie ciagnal caly czas prad dodatkowo obciazajac wlasnie alternator. Jaki i caly uklad alternator<>regulator<>aku. Przeprowadzalem taki test. Naladowalem aku na full i zostawilem na noc. Nastepnego dnia sprawdzilem napiecie na aku -> 12,8V(wiec naladowany), podpialem prostownik, wpialem sie szeregowo amperomierzem i wynik jaki mialem to 0,8A i powoli spadal do 0,7. Zaznaczam ze naladowane aku i naprawde tylko 12h od ladowania. Po rozmowie z P. Marcinem zalecil, zastanowienie sie nad wymiana aku. Pomimo tego aku zachowuje sie bardzo dobrze, kreci silnikiem jak wsciekle nie musze doladowywac(poza okresem zimowym oczywiscie) ogolnie wyglada ok. Daje do myslenia fakt ze naladowane aku po paru godzinach nadal ciagnie te 0,7-0,8 A. Wolny kraj wybor nalezy do nas czy wymienic w takim przypadku czy nie
Wydaje mi sie ze to wszystko, jakbym cos pominal albo napisal z dupy, dajcie znac poprawie. Przepraszam za szkolne bledy albo nazywanie rzeczy nie tak jak sie nazywaja albo nawet wogole ich nie nazywanie
KONIEC