Ogłoszenie duszpasterskie

Chciałem poinformaować, że znalazł się chętny i chętna, któremu pomoże kolejny chętny w organizacji jesiennego zlotu.

Termin i miejsce zlotu zostanie ogłoszone na zlocie w Skokach Dużych


*Tak naprawdę termin zlotu jest już na forum ale znaleźć nie jest tak łatwo :)

Rozebranie amortyzatora DL650

Wszystko co jest związane z mechaniką motocykla
Awatar użytkownika
zimny
A
Posty: 329
Rejestracja: 18 lip 2018, 22:15
Lokalizacja: Garwolin

Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: zimny »

DL650 K5 z minimalnym przebiegiem. Mam takie pytanie - jak rozebrać tylny amortyzator? Chodzi o to, że chciałbym sobie wypiaskować i pomalować sprężynę, dać pod nią podkłądkę 3-4mm aby właściwy SAG wypadał mi przy napięciu na 1-2 kreski a nie na 4 jak obecnie. Chcę mieć zapas pod pasażera. Sprężyny nie planuje wymieniać bo jej twardość i praca jest dla mnie ogólnie OK, poza tym chciałbym sobie zrobić tą poprawkę budżetowo... Tłumienie działa prawidłowo i jest dobry zakres regulacji.

Aha, no i maksymalnie powinno się wysuwać na 5 kresek - u mnie jest 4 i troszkę - dalej kończy się kręcenie pokrętłem. Domyślam się że może trzeba jakoś w tym układzie wymienić płyn? Odpowietrzenia podobno nie ma?

Generalnie z samym wyjęciem amora sobie spokojnie poradzę. Kwestia jakie narzędzia trzeba mieć do ściśnięcia sprężyny? Bo w Transalpie czy Afryce po prostu odkręcałem pierścienie regulacyjne i wyjmowałem sprężynę. Tu jest inaczej z uwagi na hydraulikę...

Z góry dzięki, temat pewnie na jakiś wolny czas - ale przynajmniej się bym przygotował do operacji.

Pozdrawiam
zimny
Ocena: 5.88235%


Moje ex V-Stromy: 650K5, 650AL2,1000K4, 650K5,1000 AL8 -> a teraz ponownie Mniejszość Niemiecka - F800GS ADV -> R1200GS K25 DOHC

Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E+T
Posty: 5431
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: Struna »

Pisz do @Suszny - on to rozbierał i naprawiał


DL 650 AK7, DRZ 400S - http://www.gcstuning.pl

Suszny
A
Posty: 345
Rejestracja: 13 paź 2016, 15:44

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: Suszny »

Więc tak. Podzielmy amortyzator na trzy elementy
1. Hydraulika - pokrętło z przewodem i kielichem
2. Amortyzator
3. Sprężyna
IMG_20190118_141015.jpg
Zanim weźmiesz się za rozkręcanie, poluzuj maksymalnie obie regulację .
1. Pokrętło na soft, tak aby zniknęły wszystkie kreski na kielichu.
2. Dobicie - śrubka w podstawie amortyzatora po lewej stronie, na płaski śrubokręt - należy wykręcić o kilka obrotów, aż poczujemy opór.
3. Należy wyregulować również poziom płynów we własnym organizmie, w tym celu otwieramy pierwsze piwo.

Stawiamy motocykl na centralnej stopce lub innym podwyższeniu tak aby tylne koło było w górze. Wyciągamy cały zespół, czyli amortyzator z hydrauliką. Jedną śrubę odkręcisz z góry pod siedzeniem. Druga jest na dole przy kiwaczce. To dobry moment żeby rozebrać całą kiwaczke i wyczyścić oraz nasmarować łożyska. Być może będzie konieczna ich wymiana.
Kiedy mamy to już na stole trzeba ścisnąć sprężynę. Potrzebne będą ściągacze do sprężyn lub małe pasy transportowe z grzechotką. Ściągacze zakładamy na sprężynie naprzeciw siebie. Wkręcamy równomiernie śruby ściągaczy aż sprężyna się ściśnie. Jeśli ściągaczy brak, przekładamy dwa pasy transportowe naprzeciw siebie przez zwoje sprężyny. Ściągając równomiernie pasy sprężyna się ugnie. Nie trzeba jej ściskać całkowicie, wystarczy trochę, tak aby kielich osunął się nieco w dół i można było wyciągnąć zabezpieczenie.
Zabezpieczenie to przecięty okrągły drut który siedzi w kanałku w górnej części amortyzatora.
Kiedy wyciągniesz zabezpieczenie, kielich wyjdzie do góry, następnie sprężyna tą samą drogą wyjdzie do góry z amortyzatora.
Mając zdjętą sprężynę, możemy łatwo sprawdzić stan samego amortyzatora, ściskając go i rozciągając kilka razy. Sprawdźmy również w skrajnych pozycjach regulacji dobicia. Przy wkręconej śrubie powinien wysuwać i chować się ciężko i powoli. Przy wykreconej nieco szybciej.
Jeśli nie ma różnicy, lub amortyzator wysuwa się i chowa w miarę łatwo i szybko, jest do niczego...

Tak wygląda mniej więcej demontaż.
Teraz należy zająć się hydrauliką. Ja rozbierałem, ponieważ coraz ciężej chodziło mi to pokrętło. Ciężko było ukręcić ręką i pojawiały się maksymalnie 3 kreski.
W tym układzie jest wlany płyn hamulcowy taki sam jak używany w hamulcach naszego motocykla.
Kielich składa się z dwóch części, coś jak zacisk hamulcowy czyli tłok i cylinder (zacisk). Dolna część to tłok, górna to cylinder. Między nimi jest uszczelka i oczywiście płyn.
Pokrętło to zbiornik płynu. Jeśli mamy pokrętło skręcone na "soft" - w lewo - cały płyn znajdować się będzie w zbiorniku. Podczas kręcenia pokrętłem w prawo, zmniejszamy pojemność w zbiorniku i przepychamy płyn między tłok a cylinder. Zwiększający się poziom płynu nad tłokiem wypycha go i tak pojawiają się kolejne kreski na kielichu, czyli napięcie wstępne sprężyny zwiększa się.

Trzeba więc wyciągnąć tłok z cylindra. Kręcimy pokrętłem w prawo tak aby maksymalnie wysunąć dolną część kielicha. Jeśli skręcimy pokrętło na maxa odkręcamy przewód od kielicha. I wylewamy płyn. Dalej trzeba radzić sobie samemu. Czyli wyciągnąć/wypchnąć tłok
OSTROŻNIE !
NIE WCISKAJCIE TEGO MOCNO W IMADLE !
NIE ŁAPCIE TŁOKA KLUCZAMI !
NIE POPYCHAJCIE ŚRUBOKRĘTEM!

Chodzi o to żeby nie uszkodzić powierzchni tłoka ani cylindra. Jeśli zarysujemy/uszkodzimy jedną lub drugą powierzchnie trzeba będzie szukać drugiego amortyzatora... Nastąpi nieszczelność i płyn będzie uciekał z układu.

Najlepiej było by użyć jakiegoś ściągacza. Ja nie miałem niestety i popychałem tłok od góry przeze otwór w cylindrze teflonowym wałkiem, raz z jednej, raz z drugiej strony żeby tłok wychodził równo. Jeśli pokrętło chodziło ciężko tłok również łatwo nie wyjdzie bo pewnie właśnie w tym miejscu występował opór.
Jeśli mamy to za sobą wyciągamy uszczelkę, czyścimy całość, smarujemy uszczelke i tlok smarem do tłoczków hamulcowych.
Podczas czyszczenia użyłem lekko ściernej pasty polerskiej. Potem umyłem naftą świetlną i zmywaczem do hamulców.

Pijemy kolejne piwo na uspokojenie bo zaczyna się zabawa.
Napełniamy układ nowym płynem.
Ten układ hydrauliczny nie posiada odpowietrznika, dlatego sprawność tego układu zależy od tego jak bardzo postarasz się przy tej operacji.
Z tego co pamiętam, wydaje mi się że zacząłem od tłoka i cylindra. Tłok ustawiłem tak aby widzieć wszystkie kreski, a nawet o pół kreski więcej niż maksymalne wysunięcie.
Napełniałem powoli do pełna przy pomocy strzykawki i grubej igły z tępym końcem.
W przewodzie jest trochę starego płynu. Wlewamy trochę nowego płynu do czystego pojemnika, ja użyłem szklanej menzurki. Zanurzyłem koniec przewodu w płynie i zacząłem kręcić pokrętłem w lewo. Działa to wówczas jak strzykawka. Gdy wykonamy kilka obrotów i zaciągniemy płyn, podnosimy koniec przewodu w górę i wypuszczamy płyn wyganiając jednocześnie powietrze.
I teraz najciekawsze. Trzeba tak to szybko i sprytnie zrobić żeby zakręcić przewód na cylindrze zachowując jak najwięcej płynu w przewodzie i cylindrze. Jeśli coś pójdzie nie tak i trochę płynu wyleje się z przewodu lub cylindra, uzupełniamy przy pomocy strzykawki z igłą ( igłę miałem lekko zagiętą żeby móc wsadzić ją w przewód ). Bawimy się aż się uda.
Jak się uda trzeba sprawdzić czy na pewno się udało. W ym celu kręcimy pokrętłem w skrajne pozycję obserwując ile widać kresek.
W pozycji hard - pokrętło maksymalnie w prawo - można ścisnąć nieco tłok do cylindra przy pomocy ścisku stolarskiego z plastikowymi końcówkami lub trochę w imadle pamiętając żeby nie ściskać mocno i nie gołymi szczękami. Można podłożyć deseczki, kilkukrotnie złożone szmatki, cokolwiek byłe nie uszkodzić tłoka z cylindrem.
U mnie po pierwszej teoretycznie udanej próbie okazało się, że dalej mam za mało o jedną kreskę i musiałem robić to drugi raz, uzupełniając płyn.

Gdy wszystko działa jak należy, czyścimy i zakładamy na amortyzator w kolejności odwrotnej do demontażu ( warto robić zdjęcia, nawet jeśli elementów jest niewiele).
Gdy wszystko jest na swoim miejscu luzujemy ściągacze lub pasy. O ile w przypadku ściągaczy da się to zrobić delikatnie, o tyle napiętych pasów delikatnie poluzować się nie da. Należy więc być na to przygotowanym i uważać na ręce. Najlepiej położyć to na ziemi, na czymś miękkim aby nie porysować części, przytrzymać butem i rozpiąć szybkim ruchem jeden a później drugi pas.

Amortyzator zakładamy na swoje miejsce i pijemy w nagrodę kolejne piwko.

Gdyby ktoś robił tą operację byłbym bardzo wdzięczny za informację dotyczącą długości sprężyny BEZ ŚCIĄGACZY I PASÓW, czyli luźno leżącą obok amortyzatora.
Trochę mi zajęło opisanie tego wszystkiego, więc możecie się w ten sposób odwdzięczyć ;)
Moja sprężyna ma 220mm wysokości i jestem pewny, że jest trochę już ugnieciona tylko nie wiem jak bardzo.


W razie pytań, wątpliwości chętnie pomogę. Jeśli ktoś ma to do zrobienia a sam mimo opisu nie czuje się na siłach, chętnie się tym zajmę. Jestem z Kraśnika, woj lubelskie.
Ocena: 11.76471%


V-strom 650 K5

Awatar użytkownika
zimny
A
Posty: 329
Rejestracja: 18 lip 2018, 22:15
Lokalizacja: Garwolin

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: zimny »

Suszny, ogromne dzięki za tak szczegółowy i rzetelny opis. Idealna instrukcja jak to wszystko ogarnąć!

Oczywiście jak tylko rozbiorę amor zmierzę i podam Ci długość sprężyny. Mój DL ma minimalny przebieg więc sprężyna powinna nawiązywać do wartości fabrycznych..

Na razie kupię ściągacze - kiedyś pasami ściągałem sprężynę w amorze od Revere i to nie było fajne doświadczenie. Ściągacze raz kupione, będą na lata.

Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze.
zimny


Moje ex V-Stromy: 650K5, 650AL2,1000K4, 650K5,1000 AL8 -> a teraz ponownie Mniejszość Niemiecka - F800GS ADV -> R1200GS K25 DOHC

Suszny
A
Posty: 345
Rejestracja: 13 paź 2016, 15:44

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: Suszny »

@zimny I jak Ci poszło? Znasz długość sprężyny?


V-strom 650 K5

Awatar użytkownika
zimny
A
Posty: 329
Rejestracja: 18 lip 2018, 22:15
Lokalizacja: Garwolin

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: zimny »

Suszny pisze:
27 maja 2022, 12:13
@zimny I jak Ci poszło? Znasz długość sprężyny?
Suszny,

dziękuję za ówczesną pomoc, nie zebrałem się do tematu - zostawiłem na jesień, a ową jesienią 2020 a w covidowym kryzysie i przy wykańczaniu mieszkania musiałem sprzedać tamtego świetnego DLa.

Po odbiciu w końcu, na ten sezon jesienią tak szukałem DL AL2-AL6, nie mogłem godnego znaleźć, szukałem i zaryzykowałem - skończyłem na tym...:

Obrazek

Ale do DLa cały czas ciągnie, szczególnie poczciwej 650tki.


Moje ex V-Stromy: 650K5, 650AL2,1000K4, 650K5,1000 AL8 -> a teraz ponownie Mniejszość Niemiecka - F800GS ADV -> R1200GS K25 DOHC

Awatar użytkownika
zimny
A
Posty: 329
Rejestracja: 18 lip 2018, 22:15
Lokalizacja: Garwolin

Re: Rozebranie amortyzatora DL650

Post autor: zimny »

No i wróciłem do DL650, udąło się odkupić tego którego miałem w 2020r. Zatem dzięki instruktażowi Susznego (DZIĘKI!) będę rozbierał amora, celem uzupełnienia płynu i dorobienia podkładki :-)
Suszny pisze:
27 maja 2022, 12:13
@zimny I jak Ci poszło? Znasz długość sprężyny?

Planuję się tym zająć więc dam znać jak tylko ustalę. DL K5 z przebiegiem 26 tys km obecnie (tak wiem, maaało ale jednak tak jest)


Moje ex V-Stromy: 650K5, 650AL2,1000K4, 650K5,1000 AL8 -> a teraz ponownie Mniejszość Niemiecka - F800GS ADV -> R1200GS K25 DOHC

ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat mechaniczny”