Jazda pod słońce a kask bez daszka

To wszystko co poza ubraniem ochrania nasze zdrowie.
Awatar użytkownika
Luchow
A
Posty: 454
Rejestracja: 30 wrz 2016, 13:22
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Luchow »

Dyskusja zaczęła się w innym temacie, ale uznałem, że może komuś się przyda pomysł.
Od dawna borykałem się z uciążliwością jazdy pod słońce późnym popołudniem, kiedy mimo blendy niskie słońce świecące prosto w oczy oślepia, męczy i utrudnia obserwację drogi. Kask z daszkiem rozwiązałby problem, no ale to spory wydatek jak się ma garnek któremu - poza daszkiem - niewiele brakuje.

Wymyśliłem więc, żeby wykorzystać blendę podobnie jak samochodowy daszek przeciwsłoneczny - przez wyciemnienie jej górnej części folią.
20191017_170139.jpg
Żeby ustalić miejsce odcięcia na nieco powyżej horyzontu z kaskiem na głowie nakleiłem sobie kawałek taśmy malarskiej. W pierwszym podejściu zrobiłem to tylko na środku blendy, po czym nakleiłem folię tak, żeby dolna krawędź była poziomo, ale okazało się, że jej ułożenie w kasku wraz z jego pozycją na głowie sprawia, że po ubraniu po bokach pola widzenia miałem zaciemnienie widoczne znacznie wyżej niż na środku, co trochę przeszkadzało. Za drugim razem użyłem dłuższego kawałka taśmy, folia po bokach schodzi niżej i odczucie jest znacznie bardziej naturalne.
PA171640.JPG
PA171642.JPG
PA171644.JPG
PA171647.JPG
Różnica przy jeździe pod słońce jest ogromna. Lekko pochylając głowę jestem w stanie je schować nawet gdy jest nisko nad horyzontem, a jednocześnie przy głowie na wprost pole widzenia jest wciąż wystarczające, nawet przy jeździe po mieście i obserwacji świateł.
Jeden z kolegów podniósł kwestię bezpieczeństwa i homologacji kasku - ale nie był mnie w stanie przekonać, że zagrożenie wynikające z możliwości odklejenia folii w czasie jazdy (moim zdaniem - nieprawdopodobne) przeważają nad korzyściami z nie bycia oślepianym.
W każdym razie - przeróbki tego typu tylko na własną odpowiedzialność, ja jestem ogromnie zadowolony.
Ocena: 15.38462%



Awatar użytkownika
crimson
A+B+C
Posty: 1461
Rejestracja: 27 wrz 2017, 14:19
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: crimson »

No i porządny opis tematu - dzięki :)


DL 650 AL6

polokokt
A2
Posty: 289
Rejestracja: 09 lis 2017, 23:00
Lokalizacja: Legionowo

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: polokokt »

Nie raz życie udowodniło że prowizorki są najlepsze i najtrwalsze :)
Dobry tip. Piona.



jg871972
A1
Posty: 82
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:17
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: jg871972 »

Dobrze, że zaznaczyłeś, że takie przeróbki jak proponujesz to tylko na własną odpowiedzialność. Rozumiem, że problem oślepiającego słońca nie spotkał Cię nagle i niespodziewanie daleko od domu. Więc nie jest to sytuacja awaryjna w dalekiej podróży. Ja komentując w owym wątku kwestię naklejania czegokolwiek domowymi sposobami na wizjer czy blende, wypowiedziałem się dość obszernie i oprócz argumentów przeciw podawałem też inne propozycje rozwiązań w tym zakresie, niekoniecznie zakup nowego kasku z daszkiem. Ja w każdym razie jeżdżąc 30 lat na motocyklu stawiam na nowoczesną i sprawdzoną technologię dostępną w sklepach motocyklowych. Obawiam się, że idąc tą drogą, którą proponujesz, aczkolwiek rozumiem, że w dobrej wierze, edukujesz kolegów motocyklistów, że najważniejsze w pasji motocyklowej jest cięcie kosztów.



Awatar użytkownika
crimson
A+B+C
Posty: 1461
Rejestracja: 27 wrz 2017, 14:19
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: crimson »

jg871972 pisze:Ja w każdym razie jeżdżąc 30 lat na motocyklu stawiam na nowoczesną i sprawdzoną technologię dostępną w sklepach motocyklowych.
Cześć, pytanie zatem (może przeoczyłem) - jak poradzić sobie z takim oślepiającym słońcem z wykorzystaniem nowoczesnej technologii? Czy masz na myśli daszek? Mam niestety kask Lazer Carbon, który nie ma blendy, ale ma "nowoczesną" technologię automatycznie przyciemnianego wizjera, która podobno ma homologację w Polsce, ale np. nie ma w Austrii (tak słyszałem, nie mam źródła). Jedyne "jako takie" rozwiązanie, jadąc w moim kasku naprzeciw zachodzącego słońca, to dodatkowo założone okulary polaryzacyjne.


DL 650 AL6

Awatar użytkownika
crimson
A+B+C
Posty: 1461
Rejestracja: 27 wrz 2017, 14:19
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: crimson »

Dodam jeszcze, że moje "rozwiązanie" z okularami przeciwsłonecznymi nie sprawdzi się np. u @
Awatar użytkownika
Luchow
, bo nosi okulary korekcyjne.


DL 650 AL6

jg871972
A1
Posty: 82
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:17
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: jg871972 »

Wszyscy mamy świadomość tego, że problemu oślepiającego słońca nigdy nie wyeliminujemy w stu procentach. Podobnie, jak oślepienia światłami samochodu nadjeżdżającego w nocy z przeciwnej strony. Wszystko, co mogę odpowiedzialnie polecić już opisałem w wątku dotyczącym mojego kasku, który aktualnie używam. Jak nie odpowiadają Waszym oczekiwaniom akcesoryjne szyby wizjera, ciemniejsze blendy, okulary sportowe to pozostaje tylko zakup kasku, który będzie Waszym zdaniem najbliższy ideałowi. Dla mnie takim kaskiem jest na dzisiaj Schuberth E1. Ma wizjer, który utrzymany w możliwie najwyższej czystości nie załamuje promieni słonecznych, wydajną wkładkę zapobiegającą parowaniu wnętrza wizjera w chłodne dni, stosunkowo ciemną blendę oraz daszek z trzystopniową regulacją poziomu. Nawet, gdy słońce jest bardzo nisko tylko lekkie pochylenie w czasie jazdy załatwia sprawę całkowicie. Dodam, że ilość rodzajów akcesoryjnych szyb wizjera i blend jest tak szeroka, że można wybierać do woli w kolorze i stopniu przyciemnienia. Przecież do innych np. tańszych kasków też można coś rozsądnego dobrać. Przepraszam za koleżeńską uwagę, ale jak nam będzie w kasku za ciepło w lecie, to zarekomendujemy innym kolegom wycięcie w nim dodatkowych otworów wentylacyjnych? Sądzę, że nie.



Awatar użytkownika
Luchow
A
Posty: 454
Rejestracja: 30 wrz 2016, 13:22
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Luchow »

Wybacz, ale widzę że jesteś naprawdę ciężkim przypadkiem... Podaj mi jeden powód, dla którego folia stanowi zagrożenie bezpieczeństwa? Od razu uprzedzę - nie, nie odklei się nagle i niespodziewanie i nie spadnie mi na oczy. Jeśli by nawet zaczęła odchodzić od brzegów, to wierz mi - zauważę to na tyle wcześnie, żeby ją wtedy zerwać. I nie, nie zasłania nic więcej niż zasłaniałby daszek.
Tak Schuberth E1 to fajny kask, który nawet rozważałem. Ale jednym z głównych powodów dla którego nie zdecydowałem się na zmianę jest to, że w testach Sharp dostał zaledwie 3 gwiazdki - a ten mój o jedną więcej. I dlatego nie zapłacę tyle ile E1 kosztuje za produkt, gdzie w pogoni za tymi wszelkimi technicznymi doskonałościami przegapiono najwyraźniej jeden, najbardziej podstawowy cel, jakiemu służy noszenie kasku na głowie.



Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E
Posty: 3300
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Struna »

Świetna opisane i pokazane @
Awatar użytkownika
Luchow
.
Dałeś jakąś konkretną folię ? Coś do oklejania aut, czy może jeszcze coś innego ?
"Wysokość" folii doświadczalnie na kilka testów ?


DL 650 AK7, Honda VTR 1000F, Tekken 125->250 - http://www.gcstuning.pl

Awatar użytkownika
Luchow
A
Posty: 454
Rejestracja: 30 wrz 2016, 13:22
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Luchow »

Prawdę mówiąc folia z domowych zapasów - nawet nie wiem skąd ją mam. Raczej nie samochodowa, tylko taka do reklam.
Wysokość odcięcia - jeżdżąc zwracałem uwagę gdzie widzę niebo względem oprawki okularów - wyszło że linia się mniej więcej pokrywa. Potem w domu z kaskiem na głowie, patrząc przez blendę naklejałem pasek taśmy malarskiej tak, żeby się zrównał z oprawką.
Najtrudniejsze było naciągnięcie folii tak, żeby ułożyła się na krzywiźnie blendy (widać z resztą, że drobnych zmarszczek nie udało mi się uniknąć). Pewnie szło by łatwiej z podgrzewaniem na bieżąco przy układaniu, ale sama blenda jest dość delikatna i nie chciałem jej mocować w imadle, a bez tego to rąk brakuje :)



Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E
Posty: 3300
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Struna »

Myślę, że samochodowa byłaby ok, bo można ją ładnie formować podgrzewając np. opalarką.


DL 650 AK7, Honda VTR 1000F, Tekken 125->250 - http://www.gcstuning.pl

jg871972
A1
Posty: 82
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:17
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: jg871972 »

Nie było moją intencją namawiać kogokolwiek do zakupu kasku określonego producenta. Niech każdy z nas decyduje sam. Opisuje tylko to co wiem i posiadam. Akcesoria do kasków są dostępne z pewnością i do Twojego kasku. Takie, które ktoś już za nas sprawdził i przetestował. Więc nie powinno nam się z nimi nic złego stać. Więc kolejnym argumentem jest możliwość ich łatwego zdobycia i wielokrotnej wymiany, aż dostaniemy to co nam będzie najlepiej odpowiadać. Koszty też są niewielkie i poniesione raz na kilka lat. Dalej argumentując nie widziałem w sklepach motocyklowych zestawów do samodzielnego oklejania wizjerów lub blend do kasków. Może źle szukałem, lub nie zwróciłem na to uwagi. Jak znajdę sam chętnie taki przetestuję. Nie spotkałem także innego motocyklisty, który miałby tak zmodyfikowany kask. Miałem też przyjemność uczestniczyć w targach motoryzacyjnych i też z tego typu praktykami się nie spotkałem. Więc Twój pomysł jest chyba mało popularny i w mojej ocenie wysoce ryzykowny. Ponadto sam piszesz, że do końca nie wiesz jaką folie zastosowałeś. Więc nie możesz być pewny jej właściwości ani w zimny, ani w gorący i słoneczny dzień. Jak długo będziesz w takim kasku cieszył się bezpieczną jazdą? Tego też nie wiesz. W razie kolizji lub wypadku nie wiemy, czy organy ścigania i ubezpieczyciel nie będą zmuszone powołać biegłego do ustalenia, czy zastosowane przez Ciebie rozwiązanie nie wpłynęło, chociażby pośrednio na przebieg zdarzenia drogowego.



Awatar użytkownika
Luchow
A
Posty: 454
Rejestracja: 30 wrz 2016, 13:22
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Luchow »

No to po kolei:
- akcesoria do mojego kasku obejmują: żółty wizjer, lustrzany wizjer, niebieski wizjer i wizjer z pinlockiem. Trzech pierwszych bym nie założył, bo jeżdżę również nocą. Ten ostatni mam, bo jeżdżę również jak pada. Jego zdobycie graniczyło z cudem, czekałem 1,5 miesiąca. Cena każdego wizjera to ok. 40% ceny kompletnego kasku - jak mam je wymieniać i dobierać to zdecydowanie nie są to niewielkie koszta. Wizjery do Twojego kasku są wyraźnie tańsze, ale wciąż wydać te dwieście kilkadziesiąt złotych "na próbę" to raczej nie dla każdego.
- to że czegoś takiego nie ma na rynku niekoniecznie znaczy, że jest ryzykowne / nielegalne. Ciągle zdarza się, że nikt jeszcze nie wpadł na proste a przydatne rozwiązania. Nie twierdzę że jestem pierwszy, ale wciąż nie podałeś mi dobrego argumentu przemawiającego za ryzykownością rozwiązania. Swoją drogą - legalny, atestowany pinlock już mi wyleciał w czasie jazdy...
- Okulary sportowe nie wchodzą w grę bo noszę korekcyjne. Ciemniejsza blenda (tak jak i przyciemniony wizjer) jest według mnie rozwiązaniem gorszym pod każdym względem, bo nie eliminuje oślepiania, jest kolejną powierzchnią na której występują odblaski, a jednocześnie w momencie wjechania na zacieniony fragment drogi zostawia Cię z dużo gorszą widocznością. Nie wiem jakie jeszcze akcesoria możesz mieć na myśli.
- Istnieją wizjery do kasków z zaślepioną górną częścią - patrz np. https://images.app.goo.gl/u1wiqnRbW3muZnA9A, choć patrząc na kask do którego on jest przeznaczony, to pole widzenia w pełnym wizjerze jest na pewno mniejsze niż u mnie z folią, a co dopiero z tym akcesoryjnym...
- Nie oczekuję że folia przetrwa w kasku 30 lat, i tak co kilka kask należy zmienić ze względu na starzenie się EPS-u. A jak chodzi o właściwości - a cóż takiego groźnego może się stać? Jak folia zacznie pękać albo się odklejać - to zerwę ją jednym ruchem ręki. Jeśli zacznie spływać na blendę - przecież (w przeciwieństwie do wizjera) blendy nie muszę używać, a dwoma ruchami ręki mogę ja wymontować z kasku. Na bezpieczeństwo zderzeniowe nie ma ona żadnego wpływu. A w razie wypadku to jest tyle innych powodów dla których służby mogą chcieć powołać biegłego (choćby nieoryginalna szyba, podniesienie kierownicy, zmienione podnóżki, uchwyt na telefon, dodatkowe światła itd. itp.), że akurat ten jeden więcej jakoś mnie specjalnie nie wzrusza. A przy zasadzie domniemania niewinności to biegły będzie musiał wykazać, że miało wpływ - a nie ja, że nie miało.



Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E
Posty: 3300
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Struna »

Luchow pisze:Wizjery do Twojego kasku są wyraźnie tańsze
Bo kask gruubo droższy, więc w zestawieniu wychodzi niby taniej - ale tylko pozornie.


DL 650 AK7, Honda VTR 1000F, Tekken 125->250 - http://www.gcstuning.pl

jg871972
A1
Posty: 82
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:17
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: jg871972 »

Nie twierdzę, że Twoja propozycja modyfikacji kasku jest nielegalna, lecz nieznana mi wcześniej i chyba mało popularna. Sam jestem ciekaw ilu znajdzie naśladowców i jakie będą ich opinie. Ale to dopiero pokaże czas. Widzę, że dalej sugerujesz się kosztami. Rozumiem to, ale ja mam w tym obszarze inną filozofię. Na wyposażeniu motocyklisty i pasażera nie oszczędzam, ale chyba też nie przesadzam, że po 30 latach jazdy zdecydowałem się na kask, który posiadam. Lubię komfort jazdy. Zastanów się jeszcze zanim ostatecznie zdecydujesz nad innym rozwiązaniem, a mianowicie dostępną w sklepach motocyklowych nakładką na szybę wizjera. Nie zmienia ona pola widzenia, tzn. nie ogranicza go, a ułatwia jazdę w różnych warunkach pogodowych w zależności od jej wersji. Można ją wymienić niemal jak tzw. zrywkę. Konstrukcja kasku jest tak przewidziana, aby pole widzenia było optymalne w zależności od modelu kasku i jego przeznaczenia. Doskonale wiesz, że inny będzie optymalny kask do jazdy po płaskim torze, a inny dla nas, sympatyków DL-i. Więc do zdjęcia, które podesłałeś w linku nie jestem w stanie się odnieść. Kolejny argument na nie to nakład pracy, który włożyłeś w modyfikację kasku i ryzyko jego nieodwracalnego uszkodzenia. Sam piszesz, że obawiałeś się tego. Co do organów ścigania, biegłych i firm ubezpieczeniowych, to też czas pokaże, oby oczywiście nigdy to nie dotyczyło nas. Dlatego w mojej ocenie jest więcej minusów niż plusów Twojej koncepcji. Natomiast plus jest taki, że rzetelnie poinformowałeś, że każdy podejmuje ewentualną samodzielną modyfikację kasku na swoją odpowiedzialność.



Awatar użytkownika
Lord
A+B+C
Posty: 1973
Rejestracja: 27 cze 2018, 11:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Lord »

A ja ma problem, bo mój łeb nie jest Schuberth'owy tylko Shoei, a cenię sobie i wygode jak i bezpieczeństwo. I cały czas szukam rozwiazania jazdy pod słońce. A Hornet jest bez Blendy i głośny. Jedyna nadzieja w kaskach Arai, bede na dniach testował, a jak nic to nie da to własnie sam chetnie skorzytam z tego rozwiązania


DL650A L8

Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E
Posty: 3300
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Struna »

A'propos Arai - foto jakie wrzucił @
Awatar użytkownika
Luchow
z tym paskiem fabrycznie jest właśnie z Arai, więc... ;)


DL 650 AK7, Honda VTR 1000F, Tekken 125->250 - http://www.gcstuning.pl

Awatar użytkownika
Lord
A+B+C
Posty: 1973
Rejestracja: 27 cze 2018, 11:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Lord »

Więc się okaże ;) W końcu mam obok siebie sklep z tymi kaskami do testów mam nadzieję że również ten model


DL650A L8

Awatar użytkownika
Struna
A+B+C+D+E
Posty: 3300
Rejestracja: 08 sie 2017, 15:26
Lokalizacja: Skawina/Kraków
Kontakt:

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: Struna »

Mają testówki, ale takie które ewentualnie można wziąć na jazdę próbną ?


DL 650 AK7, Honda VTR 1000F, Tekken 125->250 - http://www.gcstuning.pl

jg871972
A1
Posty: 82
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:17
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jazda pod słońce a kask bez daszka

Post autor: jg871972 »

Arai to ponoć górna półka. Jak opisują branżowcy: komfort i bezpieczeństwo. Nigdy jednak nie miałem okazji w takim jeździć. Chętnie zapoznam się z Twoją opinią po jeździe testowej. Myślę, że w dobrze skonfigurowanym kasku Araia, problemów z jazdą pod słońce nie będzie, albo będą do zaakceptowania. Ciekawi mnie, jak będzie z parowaniem wnętrza, w chłodne dni. Muszę poczytać, jak jest z dostępnością dedykowanych akcesoriów.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Kaski, Buty, Rękawice”