Jak pamiętacie w dniu 01.10.2018 jeździłem już Tracerem 700 w Bielsku, był to rocznik modelowy 2015, wtedy motocykl nie do końca przypadł mi do gustu o czym pisałem Wam w listopadzie 2018 roku.
W porównaniu do tamtego sprzętu obecny model przeszedł sporo zmian na plus, ale głównie w zakresie wyglądu i elektroniki.
Trzeba przyznać że maszyna wygląda teraz świeżo, a jej agresywna, dynamiczna linia z wbudowanymi w czaszę światłami pozycyjnymi LED, oraz soczewkowymi reflektorami w takiej samej technologii mogą się podobać.
Fajnie i lekko wygląda tylna część motocykla z charakterystyczną dla rodziny motocykli Tracer lampą LED, mamy tu także standardowo kierunkowskazy w tej technologii.
Tracer 700 2020 zbudowano na stalowej ramie grzbietowej z silnikiem jako elementem konstrukcji nośnej, motocykl waży tyle samo co poprzedni model czyli - 196 kg, ma także ten sam świetny dwu-cylindrowy rzędowy silnik CP2 DOHC (wał z wykorbieniem przesuniętym o 270 stopni), o sporej dynamice, generuje on maksymalną moc - 73,4 KM (8'750 obr/min) i maksymalny moment obrotowy - 68 Nm (6'500 obr/min).
W porównaniu do poprzedniego modelu ma on około 1 KM mocy mniej z powodu konieczności zamontowania dodatkowego katalizatora, ale motocykl nie stracił przez to nic z wigoru jaki miał poprzedni model, w dalszym ciągu wrażenia z przyśpieszeń są bardzo przyjemne
Jako że układ wydechowy poprowadzono pod maszyną mamy tu niezbyt duży prześwit wynoszący - 140 mm. i odstający z przodu filtr oleju (jak w V-Stromach), co może być przyczyną jego uszkodzenia gdy jakiś większy kamień odbije się od drogi i w niego uderzy.
Nowa Yamaha Tracer 700 2020 ma ten sam sprawdzony i bardzo wydajny układ hamulcowy, zastosowano w nim z przodu - podwójne faliste tarcze o średnicy - 282 mm i po dwa zaciski dwu-tłoczkowe, z tyłu mamy jedną falistą tarczę o średnicy - 245 mm i zacisk jedno-tłoczkowy.
Mimo tego że układ pracuje w gumowym oplocie skuteczność działania hamulców jest bardzo dobra i o niebo lepsza niż w Suzuki V-Strom DL-650, motocykl szybko reaguje na ruch klamki i błyskawicznie wytraca prędkość, zwłaszcza że standardowo wyposażono go w niezłe ogumienie - Michelin Pilot Road 4.
Przednie zawieszenie oparte na tradycyjnych lagach dostało wreszcie pełną regulację, jego skok pozostał bez zmian i dalej wynosi - 130 mm, co w tej klasie motocykli nie powinno być postrzegane jako wada, z tyłu mamy wahacz wleczony i centralny amortyzator z pełną regulacją o skoku - 142 mm.
Ogólnie bardzo mi spasowała pozycja na tym motocyklu w tym wysoko umieszczona kierownica, siedzenie na wysokości - 840 mm.
Nie dość że jedzie się Tracerem 700 w bardzo wyprostowanej pozycji z odciążonymi rękami, to jeszcze szerokie i wygodne siedzenie idealnie komponuje się z tyłkiem.
Silnik, skrzynia biegów i sprzęgło pracują wzorowo, skoki dźwigni są krótkie, biegi wchodzą znakomicie zarówno w górę jak i dół, co bardzo uprzyjemnia jazdę
Motocykl prowadzi się dosłownie jak rower, jest mega poręczny, zwarty i lekki w prowadzeniu, a więc idealny do śmigania po mieście, ale też powinien się sprawdzić podczas nieco dłuższych wycieczek ale raczej asfaltowych, gdyż można w nim zamocować dwa boczne kufry o pojemności po 20 l. oraz kufer centralny jaki sobie zażyczymy.
Niestety pozostawiono w nim tą małą i beznadziejną szybkę, która powyżej prędkości - 70 km/godz. generuje już mocne szumy w kasku.
Podczas jazdy autostradą powyżej 150 km/godz. cały napór powietrza odczuwamy na klacie, wymiana szyby jest więc koniecznością.
Na pochwałę z kolei zasługuje sama regulacja szyby jedną ręką za pomocą wygodnego intuicyjnego w obsłudze uchwytu.
Warto pamiętać że Tracer 700 2020 to dosyć prosty konstrukcyjnie motocykl, nie ma w nim IMU, pakietów elektroniki jak choćby systemu kontroli trakcji, a nawet wbudowanego gniazda 12V, mamy tu tylko zwykły ABS.
Podczas mojej jazdy testowej średnie spalanie wyniosło - 4,7 l/100 km co przy pojemności zbiornika paliwa wynoszącej - 17 litrów daje całkiem dobry zasięg rzędu - 350 km.
Nowy Tracer 700 dostał lepszej jakości przełączniki przy kierownicy i wreszcie świetny doskonale widoczny, negatywowy wyświetlacz LCD, na którym można odczytać wszystkie najważniejsze parametry pracy motocykla, w tym cyfrowy wskaźnik temperatury płynu chłodniczego i wyraźny paskowy obrotomierz, szkoda że w nowym Suzuki V-Srom 1050 nie zastosowano właśnie takiego wyświetlacza.
Bardzo dużą zmianą na plus jest zastosowanie przednich reflektorów w technologii LED, po załączeniu silnika zaświecają się obie soczewki świecąc dosyć mocnym i równym światłem z wyraźną linią odbicia światła.
Reasumując - Yamaha Tracer 700 2020 o nowym oznaczeniu na 2021 rok - Tracer 7 kosztuje teraz w promocji - 33'000 zł. i jest według mnie ciekawą alternatywą w tej klasie motocykli, wyprzedza osiągami zarówno Hondę NC750X jak i Suzuki V-Strom DL-650, mogąc być doskonałym motocyklem na codzienne dojazdy do pracy, oraz podróżowania na krótsze dystanse.
Według mnie najlepiej do tego motocykla pasuje kolorystyka "Icon Grey", gdybym miał kupić Tracera 700 to właśnie w takim lakierowaniu
Wkrótce w tym wątku wkleję link do filmu z pierwszych wrażeń z jazdy tym motocyklem, który właśnie kończę


