Miałem okazję przejechać się taką maszyną. W sumie jakieś 300 km w większości po autostradzie i trochę po Krakowie. Jeśli chodzi o prowadzenie, zaskoczyła mnie jego tendencja do natychmiastowej zmiany kierunku jazdy, kiedy tylko muśniemy kierownicę. Przez to w zakręty wchodzi "sam" i nie czuć jego sporej masy, jakby się śmigało Komarkiem. Minus tego jest taki, że przy szybkiej jeździe na przykład na autostradzie trzeba pilnować kierunku jazdy, najmniejszy ruch przekłada się na reakcję.
Wyświetlacz i filozofia menu wymaga przyzwyczajenia, ale zegary są bardzo czytelnie w każdych warunkach oświetlenia.
Egzemplarz którym jechałem miał aktywny tempomat i o ile tempomat jest świetną rzeczą, to aktywny tempomat jest genialny. Sprawdziłem jego działanie na autostradzie bo jechałem nią około dwóch godzin. Więc elegancko dojeżdżał do poprzedzających samochodów i trzymał dystans, co ciekawe można ustawić (zdaje się w trzech stopniach) jego reakcję na przeszkodę znajdującą się przed motocyklem. W trakcie jazdy z włączonym tempomatem miałem taki epizod: kilka samochodów przede mną zaczęło nagle hamować. Jakiś ku%@&)!#$^&*wamać miszcz przeoczył zjazd na MOP i zaczął gwałtownie hamować zjeżdżając z LEWEGO pasa na ten MOP, czym wywołał panikę i lawinę czerwonych świateł stop za sobą. Trzymałem wtedy rękę na klamce hamulca i stopę na dźwigni tylnego na wszelki wypadek. RT zaczął hamować bardzo rozsądnie, zwiększając stopniowo siłę hamowania, czym mile mnie zaskoczył. Nie potrafię sobie teraz przypomnieć czy rozłączył przy tym tempomat. W każdym razie korzystanie z tego wynalazku to prawdziwa przyjemność.
Zawieszenie... Rozmarzyłem się. To jest chyba poza wszelką skalą. Ponieważ z powodu korka nawigacja puściła mnie do Krakowa znacznie wcześniej przez wioski, miałem okazję rozkoszować się trybem zawieszenia "Road", gdzie przejazd przez poprzeczne nierówności był prawie nieodczuwalny i to prawie przy każdej prędkości. Jeśli chodzi o komfort, to jest zasłużone 10/10.
W sumie jedyny obciachominus do którego bym się przyczepił to drżenie szyby na wolnych obrotach, kiedy jest maksymalnie wysunięta do góry. Tak mi to nie pasuje do maszyny kosztującej worek cebulionów.
Silnik? Chyba na jego temat napisano już wszystko. W skrócie: dźwięk ***owy za to bardzo przyjemny w użytkowaniu. Nie brakuje mocy w żadnym zakresie obrotów. Po przestawieniu w tryb "Dynamic" to na autostradzie szatan, pocisk, bandyta wściekniety.
Gdybym był obrzydliwie bogaty i golił się jednorazówką tylko raz i odpalał kubańskie cygara studolarówką, to byłaby to kolejna maszyna w garażu. Ale zarabiam w PLN i mieszkam w Polsce.

Nawet nie chcę myśleć jakie będą koszty napraw, kiedy zepsuje się coś poważnego.