@
haqqax ! Pozwolę sobie powtórzyć, to co popełniłem w którymś z postów w moim wątku "Biała Dama co...":
"Biała Dama zdecydowanie lepiej prowadzi się, gdy za każdym razem przy zmianie obciążenia pogmeram jej w tylnym amortyzatorze i w ciśnieniu powietrza w kołach. Najpierw startowałem od środka, czyli od piętnastu kliknięć. I tak jeździłem bez względu na obciążenie, cały czas zadowolony. Że nie dobija, że wygodnie itp., że dobrze się prowadzi.
Później, między innymi pod wpływem postów na forum, zacząłem bawić się ustawieniami napięcia wstępnego sprężyny z tyłu. Zwłaszcza, że to takie łatwe i obywa się bez klucza hakowego. I eureka! Tego było trzeba! Tak więc obowiązkowo zmiany ciśnienia w oponach i zmiany ustawień tylnego zawieszenia. Co do kliknięć to wygląda to tak, licząc jako zero położenie skrajne LOWER: sam – 10, sam i trzy kufry – 15, z plecaczkiem – 20, z plecaczkiem i kompletem kufrów – 30, czyli na maks do góry. I prowadzenie dużo lepsze."
Czyli za każdym razem, gdy drastycznie zmieniasz obciążenie (solo lub z plecaczkiem), obowiązkowo kliknięcia napięcia wstępnego tylnej sprężyny i zmiana ciśnienia w oponie. I to w obie strony. To robi robotę, a różnicę sporą na korzyść czuć wyraźnie. Dla ułatwienia dodam, że moja osobista masa własna 84-88 kg w zależności od czasu trwania społecznego dystansowania się.

Romet Kadet -> Romet Ogar 200 -> Junak 901 -> Honda Varadero 125 -> Suzuki V-Strom DL650XT L8 -> Suzuki V-Strom DL650XT M0